Opis ogólny, bez zdradzania fabuły.
Redański fort zamieniony na obóz internowania elfów i innych wywrotowych elementów, w trzy lata funkcjonowania obrosły ponurymi tradycjami. Skazanych na śmierć gromadzi się w dużej wspólnej celi, skąd co ranka wyprowadza się dwóch, trzech albo czterech; oczekujący, zwani Wesołkami, dostają do posiłków kwaśne, mocno rozcieńczone wino zwane Wytrawnym Dijkstrą, serwowane na osobisty rozkaz szefa redańskiego wywiadu, i nie wolno już ich wlec na przesłuchania do złowrogiej podziemnej Pralni. W celi śmierci śpiewa się w kółko anonimowy hymn Wesołków o tańczących na stryczkach wisielcach, choć hymn wprowadza w błąd: wiesza się tu nie na szubienicy z poprzeczką, lecz na zwyczajnych wkopanych słupach, a spod nóg wykopuje się niziutkie brzozowe pieńki. Egzekucji nigdy nie wykonuje się publicznie; sprawiedliwa kara, nie sadystyczna zemsta, jak głoszą słowa przypisywane Dijkstrze. Pinezka na mapie jest umowna: tekst mówi tylko, że fort leży w Redanii.
Pełna kronika: czytasz bez ustawionej zakładki.
O brzasku strażnicy wyprowadzają z celi śmierci trzech skazańców: elf Echel Traighlethan z komanda Iorwetha i niziołek Cosmo Baldenvegg zawisają na słupach, a zbir Nazarian pod samym stryczkiem decyduje się zeznawać. Jego zeznania o morderstwie Codringhera i Fenna i o porwanej w Brugge pannie wydanej Nilfgaardowi jako Cyryla z Cintry Vascoigne śle kurierem do Dijkstry.
Do Twojej zakładki; każde prowadzi do rozdziału.
Do Twojej zakładki nie wydarzyło się tu jeszcze nic kluczowego.