A general portrait, with no plot given away.
Kilkanaście strzech za niskim częstokołem, w zakolu niewielkiej rzeczki u podnóża góry, w cesarskich Prowincjach na dalekim Południu. Wieś zwała się dawniej Biała Rzeczka, ale gdy paru tutejszych przystało do rebeliantów, Varnhagenowie z fortu Sarda puścili ją z dymem, ludzi wysiekli albo pognali w niewolę, a ziemię obsadzili nilfgaardzkimi nowoposiedleńcami. Osadnicy to twardzi, zawzięci gospodarze: przy bramie stróżują z oszczepami, do przyjezdnych nie są radzi, a jedyną karczmę zamierzają rozebrać na spichlerz, bo z karczmy pożytku żadnego. Prawa pilnują po swojemu: skoro ukaz prefekta każe złapanych zbójów sprawiać na miejscu, woły są w jarzmie, a pal zastrugany. Glyswen leży daleko poza kadrem mapy Północy.
The full chronicle: you’re reading without a bookmark set.
Popas dwóch kompanii naraz, Łapaczy Skomlika z cenną branką i Nissirów Vercty z pojmanym Szczurem, kończy się rzezią: Szczury odbijają Kayleigha, wycinają w karczmie wszystkich, z karczmarzem włącznie, i uchodzą przez dziurę w palisadzie, ścinając po drodze osadników, którzy chwycili za kusze i włócznie. To tu Ciri po raz pierwszy w życiu zabija człowieka.