Opis ogólny, bez zdradzania fabuły.
Miasteczko na Stokach, w zakolu rzeki Newi, u wylotu doliny Dol Newi, która przez przełęcz Theodulę łączy Stoki i Zarzecze z Mag Turga, Geso, Metinną i Maecht, krajami od dawna podległymi Nilfgaardowi. Zwarta murowana i drewniana zabudowa mieści się w pierścieniu wałów najeżonych palisadą, ale stanowi ledwie centrum: dziewięć dziesiątych ludności bytuje w hałaśliwym morzu chat, szałasów, bud, namiotów i mieszkalnych wozów wokół umocnień. Dla nilfgaardzkich osadników ciągnących na północ po obiecane przez cesarza cztery łany ziemi i dziesięć lat wolnizny podatkowej Riedbrune jest ostatnim miejscem, gdzie mogą liczyć na coś więcej niż na siebie, więc wielu koczuje pod miastem, a spora część zostaje na stałe. Miasteczko tęgo cuchnie, gnojem również. Stacjonuje tu nilfgaardzkie wojsko w przerwach między pościgami za partyzantami z organizacji Wolne Stoki, a pod miastem działa kamieniołom, w którym setki jeńców wojennych z Północy łupią pod batami kamień na przyszłą twierdzę. Na rynku stoi rozbudowany szafot prefekta Fulka Artevelde, obwieszony odstraszającymi „dekoracjami". Riedbrune leży daleko za południową krawędzią mapy Północy.
Pełna kronika: czytasz bez ustawionej zakładki.
Siedemnastego września do Riedbrune dociera z pochodem zarzeckich bartników kompania Geralta. Podczas uzupełniania zapasów i zasięgania języka wiedźmin trafia przed oblicze prefekta Fulka Artevelde, wysłuchuje zeznań świadka koronnego Angoulême o zasadzce szykowanej w Belhaven i zawiera układ: wykończy rozbójnika Słowika, a w zamian dostaje czas na dotarcie do Toussaint i wolność dla dziewczyny.