Opis ogólny — bez zdradzania fabuły.
Miasto wolne nad rzeką Braa, na dalekiej północy — nie podlega żadnemu z okolicznych królestw i jako „Hołopolska Dziedzina" samo ściąga myto z mostów na rzece. Rządzi tu burmistrz, porządku pilnują milicja miejska i cechy, a życie kręci się wokół jarmarków, pastwisk pod miastem i pralni nad brzegiem Braa. Sąsiedztwo bywa niewygodne: od zachodu rośnie apetyt górskiego królestwa Caingorn, a w górze rzeki, u źródeł Braa, piętrzą się Góry Pustulskie — pełne jaskiń, o których krążą legendy.
Pełna kronika — czytasz bez ustawionej zakładki.
Pewnego ranka na pastwiska pod miastem przylatuje zielony smok: tłucze owce, rozgania praczki nad Braa i wraca po więcej. Zanim burmistrz zdąży zmobilizować milicję, sprawę bierze w swoje ręce szewc Kozojed: podrzuca gadowi owcę wypchaną trucizną, a smok — była to smoczyca Myrgtabrakke — połyka przynętę i na wpół otruty odlatuje w góry. Miasto uważa smoka i jego skarbiec za swoją własność, więc gdy drogę w góry zagradza wyprawa króla Niedamira, milicja i cechy ruszają za smokiem na własną rękę — wozami, z sieciami i z Kozojedem na czele. Z bitwy na hali hołopolska wyprawa wraca w rozsypce: część śmiałków porąbały zerrikańskie wojowniczki, część czarodziejka Yennefer zamieniła w żaby, gęsi i pasiaste prosięta, a samego Kozojeda pożarł smok.
Do Twojej zakładki — każde prowadzi do rozdziału.