Opis ogólny — bez zdradzania fabuły.
Smoczyca zielona — z tych smoków właściwych, na które nie poluje żaden wiedźmin: ze trzy końskie długości, w kłębie niższa od konia, ale dużo grubsza, szara jak piach. Przez stulecia spała w letargu w jaskiniach Gór Pustulskich u źródeł Braa; obudzona, zeszła na pastwiska pod Hołopolem po owce. Nigdy nie pojawia się przed oczami wyprawy, która za nią rusza — a mimo to to wokół niej kręci się cała historia.
Przeglądasz bez zakładki — widzisz pełną opublikowaną biografię.
Pod Hołopolem Myrgtabrakke połyka zatrutą przynętę szewca Kozojeda i na wpół żywa odlatuje do jaskiń w Górach Pustulskich — tam, gdzie w gnieździe czeka jej świeżo zniesione jajo. Osaczona przez ludzi i osłabiona trucizną, wzywa na pomoc złotego smoka Villentretenmertha — a ten staje między nią a wyprawą króla Niedamira pod ludzką postacią Borcha Trzy Kawki. Gdy obrońca kruszy pierwszego śmiałka, Myrgtabrakke odlatuje — zdrowa już na tyle, by uciec, póki ludzie „gadali i kłócili się". Zapłatę zostawia na miejscu: swój największy skarb, wyklute właśnie smoczątko, którym odtąd zaopiekuje się Villentretenmerth.
Każdy prowadzi do streszczenia rozdziału, w którym się wydarzył.
r. 14Otrucie smoczycy pod Hołopolem — Gdy na pastwiska pod Hołopolem zaczyna zlatywać zielona smoczyca Myrgtabrakke, sprawę „załatwia" lud: szewc Kozojed podrzuca jej owcę wypchaną ciemierzycą, wilczymi jagodami, blekotem, siarką i szewską smołą. Podtruta smoczyca odlatuje do jaskiń w Górach Pustulskich — a wieść o smoku i jego skarbcu ściąga w góry króla Niedamira z najsłynniejszymi smokobójcami Północy, od Rębaczy z Crinfrid po krasnoludy Yarpena Zigrina. Nikt z nich nie wie, że osaczona smoczyca zdążyła wezwać na pomoc obrońcę.