Pełny opis wydarzenia.
W obozie zbiegów nad Chotlą wędrowny kapłan urządza proces upośledzonej dziewczyny, oskarżonej o zmowę z wampirem, i po kompromitacji „dowodu" z ugotowanego kota (którego Percival wskazuje żywego na wozie) ogłasza sąd boży: kto wyjmie z ogniska rozpaloną do białości podkowę i nie zdradzi śladu oparzeń, dowiedzie niewinności oskarżonej. Na obrońców zgłaszają się Geralt, Zoltan i Milva, lecz ubiega ich Emiel Regis: cyrulik spokojnie wyjmuje podkowę gołą ręką, odnosi ją kapłanowi i pokazuje tłumowi zdrową, nietkniętą ogniem dłoń. Wyrok jest jednoznaczny, dziewczyna i jej obrońcy są niewinni, a wyjącemu o diabelskiej sztuczce kapłanowi Regis przypomina chłodno, że podważanie wyniku ordaliów to podobno herezja.
Pełny kontekst: streszczenie rozdziału 37 →