Opis ogólny, bez zdradzania fabuły.
Posępny wieśniak olbrzymiego wzrostu, sołtys ze spalonej wsi Brezy, wybrany starostą wielkiego obozu zbiegów nad Chotlą. Mówi powoli i dosadnie, a wokół niego trzyma się grupka podobnie milczących mężczyzn i ponurych kobiet. Ma prostą zasadę sprawowania władzy: krzyczeć potrafi każdy, wrona także, więc póki on jest starostą, karze się tylko winnych, a kto chce karać, ma wpierw pokazać dowód.
Przeglądasz bez zakładki, więc widzisz pełną opublikowaną biografię.
Podczas procesu upośledzonej dziewczyny, oskarżonej przez wędrownego kapłana o zmowę z wampirem, Laabs jako jedyny żąda dowodów winy, kpi z „kociego" dekoktu i oświadcza oskarżycielowi, że rozpalonymi podkowami wymusiłby przyznanie się nawet do obcowania z kobyłą, bo świątobliwy gada jak rakarz, nie jak człek boży. Po sądzie bożym, wygranym przez Regisa, starosta nie ulega panice szturmu: unieruchamia kapłana żelaznym chwytem za kark, by Percival i Zoltan mogli dokończyć ordalium rozpaloną podkową we właściwych gaciach.