A general portrait, with no plot given away.
Osada w kotlinie o stromych, lesistych zboczach na dalekim Południu, o dzień drogi od traktu za rzeką Veldą. Nazywała się kiedyś Birka i była wsią bogatą i malowniczą, słynącą z widoku żółtych strzech i czerwonych dachówek na tle mieniących się porami roku zboczy. Wszystko zmieniło się, gdy młody elf z pobliskiej kolonii, na zabój zakochany w miejscowej młynareczce i wyśmiany przez nią oraz całą wieś, eksplodował zemstą: przy sprzyjającym wietrze podłożył ogień i puścił Birkę z dymem. Zrujnowani pogorzelcy upadli na duchu, pieniądze na odbudowę rozkradziono i przepito, a z dawnego owalu wokół ryneczku została długa uliczka byle jak skleconych ruder pod osmalonym zboczem, zamknięta frontem postawionego wspólnym trudem zajazdu „Pod Głową Chimery", którym zarządza wdowa Goulue. Od siedmiu lat nikt nie używa nazwy Birka: mówi się Ognista Zazdrość, a dla skrótu po prostu Zazdrość. Pinezka na mapie jest umowna: kotlina leży w Ebbing przy samej granicy z Metinną, o dzień drogi od rozstajów traktu za Veldą.
The full chronicle: you’re reading without a bookmark set.
W zajeździe „Pod Głową Chimery" kwateruje łowca nagród Bonhart, a chłodnym rankiem uliczką wjeżdża po jego głowę szóstka Szczurów. Mieszkańcy ryglują drzwi i okiennice, a wywołany z oberży olbrzym proponuje bandzie wybór: po dobroci czy po złości. W starciu, które przejdzie do ponurej legendy osady, Bonhart w pojedynkę wycina wszystkich sześcioro, pokonuje przybyłą za późno siódmą Szczurzycę i na jej oczach piłą odrzyna zabitym głowy. Sześć dni później o pojedynku wypytuje w osadzie syna trumniarza, Nycklara, cesarski koroner Stefan Skellen.
Po rzezi Bonhart kwateruje w „Pod Głową Chimery" jeszcze kilka dni, czekając, aż wypiorą mu pobryzgane krwią odzienie, i chodząc po zajeździe w koszuli i gaciach, ale z przypasanym mieczem. Na oczach osadników każe pojmanej Ciri rozebrać się do naga, sprawdzając, czy nie ukryła magicznych sigli, zabiera jej biżuterię, a wdowę Goulue i miejscowego eldormana zaprzęga do obsługi. Tu też odprawia z niczym Windsora Imbrę i trzech knechtów barona Casadei, którzy przyjechali po obiecaną baronowi Falkę, i rzuca wyzwanie: kto chce dochodzić praw, niech za dziesięć dni przybywa do Claremont. Z osady wyjeżdża z dziewczyną przed wieczorem, na łańcuchu.
Zamordowanym Szczurom osada sprawia porządny pochówek: na zazdroskim żalniku w gaju staje zadbany kurhanik obmurowany piaskowcem, szpatem i łupkiem, dzieło przede wszystkim wdowy Goulue i młodego Nycklara. Wiosną po wojnie do osady wraca Ciri z Geraltem i Yennefer; Kulas prowadzi ich na żalnik i wyjaśnia, że dobroczyńców nie ma już wśród żywych. Ciri długo klęczy przy kurhanie, a Yennefer obiecuje osadzie w nagrodę za ludzką przyzwoitość łaskę, o jakiej mieszkańcom się nie śniło.