A general portrait, with no plot given away.
Pradawna, przerażająco dzika puszcza między Brugge a Verden, sanktuarium i ostatnie wielkie państwo driad, zwane przez nie Ostatnim Miejscem. Ludzie uznają za jego granicę trójstronne rozstaje dróg i rzeki, władczyni lasu Eithné nie uznaje jednak ludzkich map: Brokilonem nazywa także tereny wyrąbane przed stuleciem (Wypalanki, Ósmą Milę i Sowie Wzgórza), bo cóż znaczy sto lat dla lasu. O puszczę toczy się od dwustu lat wojna: driady strzelają do intruzów (dawniej ostrzegały dwa, trzy razy, dziś raz), ścieżek strzegą doły z palikami, samostrzały i „jeże" (kolczaste kule spadające znienacka), a mimo to ludzcy królowie wciąż śnią o cedrach, dębach, rudach i złocie ukrytych w głębi. Sercem lasu jest Duén Canell, Miejsce Dębu: kotlina skąpana w magii tak gęstej, że wiedźmiński medalion drga bez ustanku, z gorącymi źródłami i „domkami" driad (kulami z żywych, ukształtowanych gałęzi, których nie tknęła piła ani siekiera). Drogi do serca lasu strzeże pas Drzew: dębów, cisów i hikor o kilkunastu sążniach w obwodzie. Obcym zawiązuje się oczy. W głębi puszczy leżą też nekropolie Craag An: marmurowe grobowce królów, których nikt już nie pamięta, ze stosami żółtego metalu i błyszczących kamyków. Drzewa szumią nad ruinami ich pałaców, a korzenie rozsadzają marmur. Nad rzeką Wstążką zginęła Morénn, córka Eithné; Wodę Brokilonu las podaje ludzkim dziewczynkom, które mają zostać driadami.
The full chronicle: you’re reading without a bookmark set.
Geralt wchodzi do lasu z poselstwem króla Venzlava (proponującym driadom oddanie Brokilonu po rzekę Vdę w zamian za spokojną enklawę) i zastaje puszczę po świeżej rzezi: wybitą ekspedycję z Verden, konającego Freixeneta i zabłąkaną dziewczynkę Ciri, którą ratuje przed yghernem z pomocą łuczniczki Braenn. W Duén Canell Eithné odrzuca poselstwo, nim wybrzmi (odpowiedzią Brokilonu pozostaje szum liści), i poddaje oboje gości próbie Wody Brokilonu, po której odsyła ich z lasu wolnych. Na granicznym gościńcu ludzie Ervylla pozorują napad driad na kupców, by wywołać wspólną wyprawę na puszczę; prowokacja kończy się gradem brokilońskich strzał, które kładą cały oddział.
Up to your bookmark; each one leads to its chapter.