A general portrait, with no plot given away.
Podobno kraniec zamieszkanego świata: forpoczta cywilizacji, najdalej wysunięty punkt na granicy dwóch światów. Za linią zalesionych wzgórz otwiera się mozaika pól, pośrodku szklą się trzy jeziora okrągłe i regularne jak listek koniczyny, a horyzont wytycza sina linia gór nad czarną połacią boru. Rodzi się tu wszystko „na potęgę" (stąd nazwa), a zadbane groble, stawy i przepusty świadczą o gospodarnej ręce osadników z Górnej i Dolnej Posady. Ich dziadowie posiedlili się tu, „elfów wprzód wyżenąwszy": dawna elfia nazwa Dol Blathanna znaczy właśnie Dolina Kwiatów, a wygnani Aén Seidhe mieszkają dziś w górach za miedzą. Z ludźmi się nie mieszają: oni sobie, my sobie.
The full chronicle: you’re reading without a bookmark set.
Pierwsza wspólna wyprawa Geralta i Jaskra. Na polu konopi Dolnej Posady grasuje diaboł, którego nie wolno zabić, a trop od diablich psot prowadzi przez ustawione zawody i szamotaninę w konopiach na leśną polanę, gdzie Torque przekazuje elfom kradzione ziarno i wiedzę rolniczą. Pojmanych świadków Filavandrel skazuje na śmierć; ratuje ich objawienie się Dany Méadbh: milcząca Lille z Dolnej Posady okazuje się Królową Pól, przed którą klękają wszystkie elfy. Wygnańcy odchodzą w góry na wschodzie, a dolina zostaje tym, czym była: krańcem świata, póki ludzie będą respektować granicę.
W rachubach narady w Hagge Dol Blathanna to kolejny kamień lawiny: „tylko patrzeć", jak wolne elfy z Doliny Kwiatów ruszą do boju u boku komand Scoia'tael, więc Demawend domaga się przytłamszenia ich karną ekspedycją, nim będzie za późno.
Up to your bookmark; each one leads to its chapter.