ink on the mapA general portrait, with no plot given away.
Rajfurka prowadząca zamtuz w miasteczku nieopodal dębu Bleobherisa; wkracza do izb bez pukania, pchając przed sobą woń hiacyntów, potu, piwa i wędzonki. Gości traktuje z wyrozumiałym uśmiechem, zwłaszcza tych, którzy płacą pękatym mieszkiem. W jej przybytku zaszczytną i odpowiedzialną funkcję wykidajły pełni niejaki Gruziła, a stały bywalec zna tu nawet sekretne przejście za gobelinem.
You’re browsing without a bookmark, so you see the full published biography.
To Mama Lantieri wprowadza do izby Jaskra „dostojnego pana", czyli Rience'a, i za pękaty mieszek zostawia ich samych, dopilnowując, by nikt nie przeszkadzał. O planowanym remoncie chlewa napomykała gościom już wcześniej; poeta przypomni to sobie w locie, nad otwierającą się zapadnią.