Pełny opis wydarzenia.
Sprawa sukcesji Cintry, której królowie przy okrągłym stole bali się dotknąć, rozwiązuje się ponad ich głowami: Emhyr var Emreis żeni się z jasnowłosą dziewczyną z Darn Rowan, którą świat zna jako Cirillę z Cintry. Decyzja zapada podczas spaceru po pałacowym parku, przy rzeźbie pelikana rozdzierającego pierś dla piskląt: cesarz, poruszony odwagą dziewczyny, która sama nazywa siebie falsyfikatem niegodnym niczego, postanawia nie pozwolić Vattierowi zamordować „tego dziecka" i wybiera jedyne, jak uznaje, sensowne i honorowe rozwiązanie. Nie wiem, czy będę zdolny cię pokochać, mówi, obejmując płaczącą narzeczoną. Moja ty mała, biedna racjo stanu. W galerii władców Cintry, za Calanthe i Pavettą, zawisa portret szczupłej dziewczyny o smutnym spojrzeniu, podpisany „Cirilla Fiona Elen Riannon, królowa Cintry i cesarzowa Nilfgaardu"; Dijkstra myśli przy nim o czarodziejkach, Esterad Thyssen o tym, że to nie ta, którą widywał w snach, a dzwony biją dziwnie żałobnie.
Pełny kontekst: streszczenie rozdziału 61 →
Co doprowadziło do tego wydarzenia i co z niego wynikło. Skutki pokazujemy do Twojej zakładki.
Na dziesięć dni przed wznowieniem ofensywy na Północy Emhyr odwiedza zamek Darn Rowan, gdzie Stella Congreve wychowała dziewczynę ogłoszoną w Loc Grim Cirillą z Cintry, a mistrz Robin Anderida maluje jej portret. Vattier melduje, że schwytanie Vilgefortza i sprowadzenie prawdziwej Cirilli to kwestia dni, więc z sobowtórem racja stanu każe „coś zrobić". A jednak w rozmowie sam na sam cesarz, poruszony wyznaniem dziewczyny, że jej własne imię jest nijakie i w sam raz dla kogoś, kto jest nikim, wyznaje jej, że została porwana bez jego rozkazu, prosi o wybaczenie i daje słowo, że nie spotka jej już żadna krzywda. Poproszona o dowolne życzenie, dziewczyna nie wybiera powrotu do domu, lecz pozostanie w Darn Rowan, u pani Stelli: wybiera dom, ciepło i serce. Cesarz dotrzymuje słowa, choć w duchu myśli, że właśnie przy takich wyborach popełnia się najstraszliwsze pomyłki, i czegoś, może dalekiego wspomnienia, nie wypowiada na głos.
Sprawa sukcesji Cintry, której królowie przy okrągłym stole bali się dotknąć, rozwiązuje się ponad ich głowami: Emhyr var Emreis żeni się z jasnowłosą dziewczyną z Darn Rowan, którą świat zna jako Cirillę z Cintry. Decyzja zapada podczas spaceru po pałacowym parku, przy rzeźbie pelikana rozdzierającego pierś dla piskląt: cesarz, poruszony odwagą dziewczyny, która sama nazywa siebie falsyfikatem niegodnym niczego, postanawia nie pozwolić Vattierowi zamordować „tego dziecka" i wybiera jedyne, jak uznaje, sensowne i honorowe rozwiązanie. Nie wiem, czy będę zdolny cię pokochać, mówi, obejmując płaczącą narzeczoną. Moja ty mała, biedna racjo stanu. W galerii władców Cintry, za Calanthe i Pavettą, zawisa portret szczupłej dziewczyny o smutnym spojrzeniu, podpisany „Cirilla Fiona Elen Riannon, królowa Cintry i cesarzowa Nilfgaardu"; Dijkstra myśli przy nim o czarodziejkach, Esterad Thyssen o tym, że to nie ta, którą widywał w snach, a dzwony biją dziwnie żałobnie.
Drugiego kwietnia, na nowiu, do Cintry zjeżdżają władcy Północy i delegacja Cesarstwa, by przy okrągłym stole zakończyć wojnę. Obradom przewodniczy hierarcha Hemmelfart, Nilfgaard reprezentuje baron Shilard Fitz-Oesterlen, a wśród królów zasiada hrabia Dijkstra. Rokowania toczą się jak targ: Henselt wyje „non possumus" w sprawie zwrotu Górnego Aedirn, Demawend stawia warunki, Cesarstwo składa memoranda w sprawie Dol Blathanna, a o wszystkim, o czym „decydują" królowie, rozstrzygają wcześniej czarodziejki loży, obradujące z telekomunikatorem piętro wyżej. Ustalenia idą jak po sznurku: wojska kaedweńskie opuszczają Górne Aedirn, Francesca Findabair dostaje Dol Blathanna jako alodium za cenę zgody na reemigrację osadników i wydanie elfich „przestępców wojennych", Nilfgaard godzi się na repatriację własnych osadników z Brugge i Lyrii, bo za kulisami korporacja kupiecka Berengara Leuvaardena żąda szybkiego pokoju bez ceł i blokad, a status Cintry rozwiązuje ślub cesarza z dziewczyną noszącą imię Cirilli. Dzwony biją w całej Cintrze dziwnie żałobnie, a nowa era zaczyna się od defilad, egzekucji i rozliczeń: jednym pokój przynosi triumfy i przywileje, innym stryczek, nóż albo wygnanie.