Opis ogólny, bez zdradzania fabuły.
Miasto i królestwo Calanthe, leżące na tyle blisko morza, że Cintrze opłaca się przymierze z wyspiarzami ze Skellige, którzy „na tych, z którymi są w przymierzu, nie napadają tak często jak na innych". Tradycja nie dopuszcza tu niewieścich rządów: co król, to król. Dlatego po śmierci króla Roegnera tron czeka na męża królewny. Sercem zamku jest halla tronowa z ogromnym stołem na przeszło czterdziestu biesiadników, krużganki obiegają wewnętrzny dziedziniec, a północ wybija dzwon z kordegardy. W okolicznych lasach, jak w każdym kraju, trafiają się wilkołaki i bazyliszki, „a i mantikora się znajdzie, jak dobrze poszukać".
Pełna kronika: czytasz bez ustawionej zakładki.
Na zaręczynowej uczcie Pavetty po dług sprzed piętnastu lat zgłasza się Jeż z Erlenwaldu, a Prawo Niespodzianki bierze górę nad wszystkimi intrygami Calanthe. Wybuch dziedziczonej Mocy królewny demoluje hallę tronową (remont potrwa z miesiąc, czterech ludzi ginie), klątwa Jeża opada wraz ze słowami królowej „daję ci Pavettę", a Cintra zyskuje jednej nocy przyszłego króla, Eista Tuirseach, i przymierze ze Skellige. Na koniec wiedźmin wiąże tym samym Prawem Niespodzianki nienarodzone dziecko Pavetty: wróci po nie do Cintry za sześć lat.
Po rzezi Cintra jest nilfgaardzką Prowincją, w której rezyduje sam imperator Emhyr var Emreis, a namiestnikiem jest marszałek Menno Coehoorn, który kraju szczerze nie polubił: „ten kraj jest taki ponury". Był niegdyś inny, odpowiada mu imperator, i będzie kiedyś inny. Przeciw okupantom wybucha rebelia pod wodzą diuka Windhalma z Attre: zostaje zdławiona, niedobitki uchodzą do Verden, a pojmanego przywódcę czeka publiczna, okrutna kaźń dla przykładu grozy. Tymczasem na Północy, na naradzie w Hagge, królowie kreślą plany odbicia Cintry, dobrze wiedząc, że bez krwi Calanthe kraj nie uzna żadnego nowego pana: krew nie woda.
Drugiego kwietnia do Cintry zjeżdżają władcy Północy i delegacja Cesarstwa: przy okrągłym stole w halli obwieszonej tarczami herbowymi, także nilfgaardzkimi z czasów okupacji, rodzi się pokój cintryjski, a piętro wyżej nad przebiegiem obrad czuwa przez telekomunikator loża czarodziejek. Sprawę sukcesji po Calanthe rozstrzyga ślub cesarza: w galerii władców, za Cerbinami i Coramami, za Corbettem, Dagoradem i Roegnerem, za dumną Calanthe i melancholijną Pavettą, zawisa portret jasnowłosej dziewczyny podpisany „Cirilla Fiona Elen Riannon, królowa Cintry i cesarzowa Nilfgaardu". Dzwony całego miasta biją wtedy uroczyście, ale jakoś dziwnie żałobnie.
Kilka dni przed biciem dzwonów do cintryjskiego portu zawija stary, brudny holk „Catriona". Po cumie schodzi na keję jeden jedyny szczur, wyliniały i pozbawiony ucha; zagryza go stary kocur Rudzielec, a pchły z szczurzej sierści przenoszą się do kociego futerka. Kot zdycha w rynsztoku, życząc ludziom, by cierpieli tak samo jak on, a gospodyni, która wymiotła go z podwórka, drapie się właśnie w łydkę, bo ugryzła ją pchła. Życzenie Rudzielca ma się spełnić niebawem, na naprawdę wielką skalę.
Do Twojej zakładki; każde prowadzi do rozdziału.