ink on the mapA general portrait, with no plot given away.
Człowiek Alcidesa Fierabrasa przy kasztelu Zurbarràn nad dawną kopalnią łupku, gdzie winnica Pomerol urządza piwnice. W przeciwieństwie do rządcy, polerującego zydel w kantorku w Beauclair, zna teren z pierwszej ręki i mówi, co myśli, także przy przełożonym.
You’re browsing without a bookmark, so you see the full published biography.
Gilka relacjonuje Geraltowi tutejszego potwora tak, jak mu go opisano: czarny jak smoła, a przeźroczysty niczym galareta, z ośmioma albo i więcej długimi łapskami, spłoszony ludowym egzorcyzmem czmychnął w czeluście pieczar. Mimochodem kompromituje przy tym rządcę, bo potwora widziano ostatnio trzy tygodnie temu, przed Yule, a nie przed zeszłorocznym Lammas, jak twierdził Fierabras. O zaginionym rok temu parobku referuje uczciwie obie wersje: jedni mówią, że bestia zawlokła go w otchłanie, inni, że chłopak sam uciekł przed długami z gry w kości i zasądzonymi alimentami.