ink on the mapA general portrait, with no plot given away.
Rybak z krainy Stojeziorów, czyli pojezierza Mil Trachta w północnej Metinnie. Zna swoje rzemiosło: wie, że okonia łowi się na pierwszym lodzie, na cynową rybkę z hakiem, i że dla pewności warto odczekać dzień, nim wyjdzie się z piesznią na świeżą taflę. Człowiek trzeźwy i ostrożny, który w duchy nie do końca wierzy, ale rozumie, że za samotnym jeźdźcem pędzącym zimą przez pustkowia często idzie pogoń, więc lepiej wracać do domu lasem i nie być na widoku.
You’re browsing without a bookmark, so you see the full published biography.
Nocą budzi Gostę koszmar, którego treści nie umie sobie przypomnieć. Nazajutrz, łowiąc okonie na pierwszym lodzie, spotyka dziewczynę na karej klaczy, z twarzą zeszpeconą blizną i mieczem na plecach. Pytany o jezioro Tarn Mira opowiada, że miejscowi zwą je Bezdnem, że świtezianki topią tam ludzi, a w starożytnych rozwalinach mieszkają upiory; z pytania o wieżę parska śmiechem, bo z ruin została kupa gruzu. Drogę opisuje, pokazuje, a nawet wydrapuje piesznią na lodzie. Do domu wraca ostrożnie lasem i słusznie: w godzinę później duktem przegalopowuje pogoń, czternaście koni.