A general portrait, with no plot given away.
Młody jednorożec, niemal źrebak, którego Ciri nazywa po prostu Konikiem; jego prawdziwe imię, Ihuarraquax, pada wyłącznie w rozmowie starszych przedstawicieli jego rodzaju. Z daleka można go wziąć za konika o dziwnej, ni to bułanej, ni to szarej maści, ale z bliska widać małą głowę, niezwykle smukłą szyję, cieniutkie pęciny, długi obfity ogon i przede wszystkim sterczący z wysklepionego czoła róg długi na co najmniej dwie piędzi. Jest płochliwy i konsekwentnie trzyma dystans, a wbrew temu, co uczone księgi piszą o jednorożcach i dziewicach, nie składa nikomu głowy na podołku. Je rzeczy, których nie tknąłby ani koń, ani wygłodniała koza: suche badyle, osty, wielkie mrówki, a nawet skorpiony.
You’re browsing without a bookmark, so you see the full published biography.
Zabłąkany na bezwodnej pustyni, tak samo jak umierająca z pragnienia Ciri, podchodzi do leżącej dziewczyny i szturcha ją w ramię, a potem, ociekającymi wodą kopytami, zdradza jej, że w pobliżu jest źródło. Prowadzi ją do jaru z mokrym piaskiem i uczy dokopywać się do wody, po czym wędrują razem ku górom, dzieląc się znaleziskami: on wskazuje jej jaszczurcze gniazda, ona jemu kępy ostów. Gdy Ciri wpada do leja piaskowego potwora, Ihuarraquax rusza jej na ratunek, zostaje schwytany za udo przez jadowite kleszcze i walczy razem z nią: kopytami odsłania zagrzebanego stwora i przygważdża go rogiem, a dziewczyna dobija potwora kordzikiem. Zatruta rana goi się dopiero wtedy, gdy Ciri, złamawszy zakazy, czerpie Moc z ognia i uleczy go zaklęciem. Przy rozpętanym przez nią żywiole zjawiają się wielkie dorosłe jednorożce; część z nich chce odebrać groźnej Istocie istnienie, ale pada argument, że Moc przywołała nie dla siebie, lecz dla ratowania Ihuarraquaxa, i że to dzięki niej młody znów jest wśród swoich. Jednorożce odchodzą, zostawiając Ciri jej przeznaczeniu.
Each one leads to the summary of the chapter where it happened.
ch. 32Ocalenie na pustyni: Wyrzucona przez spaczony teleport z Tor Lara na bezimienną, bezwodną pustynię, Ciri przez kolejne doby walczy o życie: zlizuje poranną rosę z klingi kordzika, żywi się jaszczurczymi jajami i mrówkami, nocą kieruje się gwiazdą, którą sama nazwała Okiem, a gdy kończą się siły i magiczna energia, odpędza podszepty kordzika mówiącego głosem Tissai de Vries, by skończyć z cierpieniem. Gdy nad leżącą dziewczyną krążą już sępy, zjawia się przy niej młody jednorożec, któremu Ciri nada imię Konik: ociekającymi wodą kopytami zdradza, że w pobliżu jest źródło, prowadzi ją do jaru z mokrym piaskiem i uczy dokopywać się do wody. Odtąd wędrują razem ku widocznym na horyzoncie górom, dzieląc się znaleziskami i wspólnie zabijając jadowitego piaskowego potwora, w którego lej-pułapkę wpada Ciri. Ihuarraquax płaci za ratunek zatrutą raną uda, a bezradność wobec konającego towarzysza pchnie Ciri do sięgnięcia po magię, której zabroniła jej Yennefer.ch. 32Wyrzeczenie się Mocy: Na pustyni, przy konającym od jadu Ihuarraquaxie, Ciri odkrywa, że nie ma tu żył wodnych, z których mogłaby czerpać, i łamie zakaz Yennefer: rozpala ognisko i sięga po energię ognia. Moc wypełnia ją jak roztopiony ołów, zaklęcie leczy jednorożca, ale żywioł natychmiast bierze górę: Ciri wykrzykuje inwokacje, których nigdy się nie uczyła, niebo przecina błyskawica, a płonąć zaczyna sama skała. W płomieniach staje kruczowłosa Falka i kusi potęgą oraz zemstą na wszystkich, którzy skrzywdzili dziewczynę ze Starszej Krwi, a ogień podsuwa obrazy szubienic, pali i stosów, na których obok wrogów stoją też najbliżsi: Yennefer, Geralt, Jaskier, Triss, wiedźmini z Kaer Morhen. Wołając „płoń, Falko", Ciri odrzuca kuszenie i wyrzeka się Mocy, całkowicie i, jak stwierdzą w swej naradzie jednorożce, nieodwołalnie: nie będzie mogła jej użyć już nigdy. Cena jest straszliwa. Dziewczyna, która jeszcze przed chwilą chciała sprowadzić na pustynię deszcz, zostaje na kamieniach pusta i obojętna na wszystko, nawet na konnych, którzy ją znajdują, i na skrzydła drapieżnego ptaka na hełmie ich dowódcy.