ink on the mapA general portrait, with no plot given away.
Król górskiego Caingorn, „szczeniak, który jeszcze się nie zaczął golić": szczuplutki, piegowaty wyrostek w białym kożuszku, noszący się z wyniosłym, boleśnie znudzonym wyrazem twarzy. Znudzenie to maska: Niedamir zdążył już udowodnić sąsiadom, że nie opłaca się z nim zadzierać, a jego apetyt sięga sąsiedniego księstwa Malleore. Na wyprawach wyręcza się kanclerzem Gyllenstiernem, dopóki sam nie uzna, że czas przemówić własnym głosem.
You’re browsing without a bookmark, so you see the full published biography.
Wieść o smoku pod Hołopolem trafia u Niedamira na gotowy plan: wielmoże Malleore odkurzyli przepowiednię, że mitra i ręka tamtejszej księżniczki przypadną pogromcy smoka; głowa gada dałaby więc młodemu królowi tron bez wojny. Niedamir zagradza drogi glejtami, ściąga najsłynniejszych smokobójców i bez targów przyjmuje umowę Rębaczy o podziale skarbca. Na hali w Górach Pustulskich patrzy w milczeniu, jak złoty smok gruchocze jego „kopię i miecz". Wtedy pierwszy raz przemawia własnym głosem: ucisza kanclerza, każe zabrać rannego Eycka i zawraca do Caingorn. Wyprawa nauczyła go, że Malleore weźmie po prostu zbrojną ręką, bo trzystu pancernych znaczy więcej niż przepowiednia. Plany, które przy tym głośno snuje (wieszać, aż uznają; księżniczkę otruć, gdy urodzi następcę), każą Geraltowi mruknąć, że nie chciałby być jego poddanym.