ink on the mapA general portrait, with no plot given away.
Błędny rycerz z Toussaint, noszący na tarczy czarną byczą głowę na srebrnym polu, choć zdaniem Geralta chwilami bardziej przystawałaby mu barania. Dowodzi grupą rycerzy patrolujących okolice lasu Myrkvid, mówi dwornie i brzękliwie, co drugie zdanie okraszając „na honor", a kompaktatów zawartych przez księżnę z druidami przestrzega co do litery, nawet gdy za strumień graniczny uciekają mordercy.
You’re browsing without a bookmark, so you see the full published biography.
Po rozgromieniu bandytów w Caed Myrkvid baron najpierw omal nie wiesza Geralta i Milvy jako grasantów, a po poręczeniu Rycerza Szachownicy rozpoznaje w Jaskrze wicehrabiego Juliana i oznajmia, że ucieszy się księżna pani Anarietta. Zabiera poetę do zamku Beauclair, nie dając ucha żadnym wymówkom, a na osłodę wyjawia mu, że groźny dla barda książę Rajmund zmarł dwa lata wcześniej na apopleksję. Pościgu za zbiegłymi za strumień bandytami odmawia: tamta część lasu to nietykalne sanktuarium druidów, a rycerze dali słowo.
Baron uczestniczy w audiencji kompanii u księżnej w Beauclair, a na wielkiej uczcie jako pierwszy wstaje i przysięga na upieczoną czaplę bronić czci rycerskiej i honoru dam. Wcześniej jednak, w pałacowym parku, razem z baronem Palmerinem de Launfal składa Geraltowi dyskretną propozycję panów z Toussaint: niech wiedźmin nie dybie na sukkuba, którego damy kazały ubić, bo zmora dręczy przecież wyłącznie pełnoletnich, a panowie przebiją ofertę pań i zadziwią hojnością.