ink on the mapA general portrait, with no plot given away.
Rycerz błędny w służbie Toussaint, noszący pełną zbroję, śnieżnobiały płaszcz i garnczkowy hełm z wyciągniętą w dziób dziurkowaną zasłoną, spod której, gdy uda się ją podnieść, wyglądają bujne płowe wąsy. Jego tarczę i kropierz bojowego rumaka Bucefała zdobi złoto-czerwona ukośna szachownica z literami A i H: to nie herb rodowy, lecz inicjały suzerenki, księżnej pani Anny Henrietty, bo imienia i klejnotu rycerz ślubował nie wyjawiać, i długo znany był wyłącznie jako Rycerz Szachownicy. W roli reprezentacyjnej co drugie zdanie zaczyna od „na honor" i mówi kwiecistą, kretyńską manierą, po której, jak sam tłumaczy, bractwo błędnych rycerzy się rozpoznaje; prywatnie mówi normalnie, ma bystre, inteligentne oczy i głowę do interesów, której pozazdrościłby mu niejeden kupiec. Bije się z ochotą i fantazją, a powalonych opryszków dobija pieczołowicie, „na amen": odkąd z jednym szelmą miał sprawę trzy razy pod rząd, uważa to za zwykłą przezorność, bo jest, jak sam tłumaczy, błędny, ale nie obłąkany.
You’re browsing without a bookmark, so you see the full published biography.
Podczas napadu hanzy Słowika na Caed Myrkvid Rycerz Szachownicy wyrasta z mgły na ratunek osaczonemu Geraltowi i rąbie bandytów, aż krew sika fontannami, po czym sam, ściągnięty z siodła przez trzech opryszków, zawdzięcza życie wiedźminowi. W dowód wdzięczności ręczy potem za Geralta i Milvę przed błędnymi rycerzami, którzy wzięli ich za grasantów, i uczy wiedźmina, jak wiele w Toussaint załatwia formuła o ślubie rycerskim zakazującym wyjawiania imienia.
W drodze do Beauclair rycerz oznajmia kompanii, że fortuna była łaskawa: wiosną ślubował na żurawia położyć przed Yule piętnastu grasantów i właśnie spełnił przysięgę, wolno mu więc pić, jeść wołowinę i przedstawić się. Nazywa się Reynart de Bois-Fresnes, a imię, jak żartuje, odziedziczył po lisie chytrusie ze znanego bajecznego cyklu, nomen omen, bo do interesów ma smykałkę niegodną herbowego pana. To on opowiada Geraltowi i towarzyszom historię dawnego romansu Jaskra z księżną i objaśnia marki winnic doliny Sansretour. Przez całą zimę partneruje wiedźminowi w kontraktach na potwory grasujące w loszkach winnic: załatwia klientów, negocjuje ceny (bednarzom sprzeda wypchanego kuroliszka, a pióra z jego nadogonia książęcej kancelarii, po podwójnej stawce, bo kancelaria nie płaci z własnej kieszeni) i jako dobry słuchacz uczy się wiedźmińskiego fachu na tyle, by z mądrą miną prawić o potworach i wulkanicznych tufach. Choć błądzi ze szlachetnego powołania, jak wszyscy błędni rycerze pobiera za to miesięczną pensję u książęcego kamerariusa, czym gorszy Angoulême; błędny też bywa głodny. W wigilię Yule świętuje z Geraltem zarobek w „Bażanciarni", po czym zostaje na noc w mieście u zaprzyjaźnionej niewiasty, której mąż dużo podróżuje w interesach, a o takich sprawach mężczyźni przecież nie rozmawiają.
W styczniu, gdy Reynart regeneruje siły w ramionach swojej mieszczki, Geraltowi w drodze do Pomerol zwyczajnie brakuje jego towarzystwa. Przy wyjeździe kompanii rycerz staje się za to najlepszym z przewodników: rozpisuje trasę przez faktorię traperską nad Sansretour, prawy dopływ, przełęcze Malheur, Sansmerci i Mortblanc aż po ciepłą dolinę Sudduth i miasteczko Caravista, gdzie mieszka jego kuzyn Guy de Bois-Fresnes, na którego wolno się powołać. Ostrzega, że jeśli śnieżyca złapie ich na Malheur, zostanie im modlitwa o odwilż, a wypytywanie kartografa o zamki obiecuje wymazać z pamięci, choćby go na męki brali. Na propozycję wspólnej drogi odpowiada po chwili spokojnie: jest błędny, ale nie szalony.
Reynart ginie pod koniec lutego w utarczce z grasantami na przełęczy Cervantesa, w okolicach strażnicy Vedette. Księżna Anarietta honoruje go pośmiertnie orderem. Wieść o śmierci przyjaciela przekazuje Geraltowi wiosną Jaskier; wiedźmin, który chciał poznać rycerza z Ciri, ucina rozmowę w pół zdania.
Each one leads to the summary of the chapter where it happened.
ch. 47Rzeź w Caed Myrkvid: Ścigająca kompanię banda Słowika i Schirrú wdziera się do świętego lasu Caed Myrkvid, morduje pielgrzymów i druidów i szturmuje osiedle przy wielkim dębie, gdzie bronią się Milva, Jaskier i Angoulême. Ostrzeżony wizją Geralt przybywa na pukaczu i tnie grasantów od skraju lasu, u boku Rycerza Szachownicy, z którym ratują sobie wzajemnie życie; rozstrzyga szarża błędnego rycerstwa Toussaint, choć bełt z gabriela urywa wiedźminowi ucho. Niedobitki ze Słowikiem i Schirrú zbiegają za graniczny strumień, do nietykalnego sanktuarium, gdzie rycerzom wejść nie wolno; ruszający za nimi Geralt, Milva i Angoulême wpadają w konary dębopotworów i trafiają przed oblicze flaminiki razem ze schwytanymi bandytami. Druidka, głucha na prośby o świadka koronnego, każe spalić schwytanych żywcem w Wiklinowej Babie: w ogniu giną Słowik i Schirrú, a wraz z półelfem jedyny trop do jego mocodawcy i wiedźmiński medalion z głową wilka, który topi się w żarze. Milva wychodzi z bitwy z połamanymi żebrami, a baron de Peyrac-Peyran rozpoznaje w Jaskrze wicehrabiego Juliana i zabiera go do zamku Beauclair.ch. 54Przybycie do Beauclair: W październiku kompania Geralta, prowadzona przez orszak błędnych rycerzy z Reynartem de Bois-Fresnes, zjeżdża doliną Sansretour do Beauclair, gdzie wita ją wystrojony jak princ Jaskier, na dworze znany jako wicehrabia Julian. Księżna Anna Henrietta przyjmuje gości ze wszystkimi honorami: Geralt nosi przy Święcie Kadzi czarodziejkę Fringillę Vigo, a na audiencji księżna, wzruszona opowieścią o Ciri, przyrzeka kompanii opiekę, gościnę i dostęp do najbogatszej biblioteki znanego świata. Z krótkiego postoju robi się zimowa kwatera: nim Milvie zrosną się żebra, śniegi zawalają przełęcze i z księstwa nie sposób wyjechać przed odwilżą. Tak zaczyna się pobyt, który wszystkie późniejsze wersje legendy zbędą jednym zdaniem o zimie spędzonej w Toussaint.ch. 55Wyjazd z Toussaint: Nazajutrz po podsłuchu pod Pomerol Geralt wpada do pałacowej kuchni i daje kompanii godzinę na spakowanie: wyjazd pojedynczo, bez pozoru, zbiórka pod słupem na wzgórku za miastem. Drużyna reaguje, jakby czekała na tę wieść od tygodni, a Angoulême dostaje w dodatku dobrą nowinę, bo Geralt zmienił zdanie i nie zostawia jej w Beauclair. Pożegnania są trzy: Fringilla Vigo przydybuje wiedźmina w książęcej stajni i po odrzuconej prośbie „zostań ze mną" żegna się z nim tak, jak tego pragnie, Jaskier, który zostaje przy Anarietcie, dogania kompanię z sakiewką dukatów z prywatnej szkatuły księżnej i przyjmuje od Geralta list do Dijkstry, a Reynart de Bois-Fresnes objaśnia trasę przez przełęcze Malheur, Sansmerci i Mortblanc ku dolinie Sudduth, po czym na propozycję wspólnej drogi odpowiada, że jest błędny, ale nie szalony. Kompania rusza w góry pod ciemniejącym niebem, w lodowaty wiatr, który niesie zapowiedź śnieżycy.