ink on the mapA general portrait, with no plot given away.
Elf, dowódca komanda Scoia'tael operującego nad Wstążką. Milvę, która nieraz przeprowadzała jego ludzi do Brokilonu, nazywa „sor'ca", siostrzyczką. Mówi mało i spokojnie, a o wojnie bez złudzeń: wie, dokąd prowadzi, i idzie tam mimo to.
You’re browsing without a bookmark, so you see the full published biography.
Gdy nocą przychodzą wieści o nowym uderzeniu Nilfgaardu, jego komando rośnie do przeszło trzydziestu łuków, bo dołączają nawet ranni, jak Ciaran i Toruviel. Na przestrogę Milvy, że cesarz posłuży się elfami i pozwoli im zgorzeć we wznieconym przez nie ogniu, odpowiada, że ogień oczyszcza i hartuje i że trzeba przezeń przejść: po elfiemu Aenyell'hael, po ludzku chrzest ognia. Przyjmuje od Milvy upolowanego kozła na drogę, odradza jej jazdę na południe, skąd nadchodzi burza i wielki ogień, i odchodzi z komandem ku wojnie.
Gdy Cesarstwo wydaje Nordlingom oficerów brygady „Vrihedd", Coinneach krzyczy z zaułka prosto w twarz Hamilcarowi Danzie: przelewaliśmy za was krew, za cesarza, który przyjął naszą przysięgę, a wy wydajecie nas oprawcom z Północy jak przestępców. W porcie w Dillingen wyciągają go ze szpaleru ludzie z redańskimi orłami na ryngrafach; selekcjoner syczy, że „na niego już czekają w Drakenborgu". Wleczony do transportu, żegna Faoiltiarnę okrzykiem „va faill, se'ved, se caerme dea": żegnaj, do zobaczenia, takie przeznaczenie.