ink on the mapA general portrait, with no plot given away.
Wojewoda Temerii, stary wojak z rady królewskiej Foltesta. Porywczy i dosadny: politykę uważa za gadanie zamiast bicia się, a sojusznicze traktaty za coś, czego się dotrzymuje mieczem.
You’re browsing without a bookmark, so you see the full published biography.
Gdy do Wyzimy przybywa poselstwo Emhyra, Bronibor grzmi przed drzwiami sali, że nilfgaardzkiego psa należało ściąć, a nie wysłuchiwać: Lyria padła, Aedirn pada, trzeba natychmiast słać Demawendowi korpus ekspedycyjny i uderzyć za Jarugę, gdzie wojsk nieprzyjaciela jest mało. Kpiny księcia Herewarda z patrzenia „poza koniec końskiego łba" zbywa pytaniem, czy cudzą sprawą jest wróg, od którego dzieli Temerię tylko Mahakam. Przegrywa: król ogłasza układ z Cesarstwem.
Pod Brenną Bronibor dowodzi odwodem: trzema tysiącami wyzimskiej i mariborskiej piechoty, która w krytycznym momencie ma zatkać lukę przed flankowym zagonem „Nauzicai" i Daerlańczyków. W błękitno prążkowanej zbroi płytowej, upodabniającej go do ogromnej blaszanej makreli, objeżdża front z przemową, w której drwina splata się z żelazną instrukcją przetrwania: pika ma dwadzieścia jeden stóp, miecz trzy i pół, więc kto chce żyć, ten ma stać twardo, stać jak mur i zwierać szyk. Piechota, z Jarrem i Melfim w szeregach, wytrzymuje szarżę i grzebie ostatni koncept Coehoorna, ale sam wojewoda płaci cenę najwyższą: ciężko rannego znoszą go do lazaretu, gdzie umiera na stole, nim Rusty zdąży go uratować.