ink on the mapA general portrait, with no plot given away.
Stary wiedźmin, preceptor Szkoły Wilka, który nie opuszcza Kaer Morhen: gdy warownia opustoszała, mieszkał w niej latami sam. Geralt nazywa go swoim ojcem, choć więzy krwi ich nie łączą: to Vesemir go wychował, uczył i (jak wspominają obaj z Eskelem) złoił rzemieniem, gdy przyszli wiedźmini na coś zasłużyli. Małym adeptom opowiadał do snu jedyną bajkę, jaką Geralt zapamiętał: o kocie i lisie. To od niego Geralt usłyszał kiedyś, niechętnie zdradzone, imię swojej matki.
You’re browsing without a bookmark, so you see the full published biography.
Gdy Geralt staje nocą w halli Kaer Morhen z Ciri u boku, Vesemir wita go od paleniska słowami „Witaj, Wilku. Czekaliśmy na ciebie". To on zadaje pytanie, na które odpowiedź stanie się progiem nowego życia dziewczynki: „Kim jest to dziecko, Wilku?". W odpowiedzi słyszy: „Ona jest naszym przeznaczeniem".
To „łamanie w kościach" Vesemira jest oficjalnym powodem wezwania Triss Merigold do Kaer Morhen; czarodziejka nie wierzy w tę chorobę ani przez chwilę, bo starzec, choć wiekowy, ma zdrowie, którego mogliby mu pozazdrościć młodzi, a wita ją krzepkim, niedźwiedzim uściskiem i szczeniackimi gestami, za które obrywa po łapach. Spod jego ręki (i po jego krawiectwie) pochodzi sklecony „mieczem i grotem strzały" kubraczek Ciri; on też broni morderczego treningu małej, tłumacząc, że na Południu dziewczynki wychowuje się po elfiemu, w siodle od piątego roku życia. Wyliczenie siniaków i wiadomość o pierwszej miesiączce dziewczynki odbierają mu mowę; ochłonąwszy, wydaje drużynie instrukcję, że jeśli mała rano założy sukienkę, ćwiczeń nie ma. To wreszcie Vesemir, ku uldze Triss, głośno potwierdza prawdziwy powód wezwania czarodziejki: strach przed zdolnościami Ciri, w której twierdza ma Źródło.
W noc Midinváerne to Vesemir mówi Triss o obowiązku, który ciąży na czarodziejach wobec Kapituły, i to on wyznaje, jak bardzo wiedźmini najedli się strachu, gdy Ciri po wypitej przypadkiem Białej Mewie po raz pierwszy wpadła w trans; na pytanie, komu mała wywieszczyła śmierć, odpowiada łagodnie, wskazując Coëna. Zimą prowadzi lekcje teorii przy rycinach potworów: uczy Ciri o ghulach i , o eliksirze Wilga na jad trupi i o tym, że trupojady to relikty bez miejsca w porządku przyrody, a bladej przy opisie pobojowisk dziewczynce tłumaczy, że to, co znane, przestaje być koszmarem. To on dopasował do jej wagi, wzrostu i ręki prawdziwy wiedźmiński miecz ze stali, która spadła z nieba. Po wybuchu Ciri i lodowatej reprymendzie gani Białego Wilka bez ogródek: o wiele za ostro, i nie przy Triss.
Each one leads to the summary of the chapter where it happened.
ch. 20„Ona jest naszym przeznaczeniem": Po długiej drodze przez góry Geralt przywozi odnalezioną Ciri do Kaer Morhen: zrujnowanej twierdzy wiedźminów, jedynego domu, jaki ma, i najbezpieczniejszego miejsca, jakie zna. Wrota otwiera Eskel, witając Geralta krótkim „Żyjesz, Wilku" i słysząc równie krótkie „Żyję". W halli przy palenisku czekają zimujący: Vesemir, Lambert i Coën. Przerażona ruinami, szczurami i czarnymi sylwetkami na tle ognia dziewczynka staje przed obcymi. Wtedy Geralt, zapytany, kim jest to dziecko, zaczyna „Jest moim…", zająkuje się i kładzie jej dłonie na ramionach. Strach znika bez śladu. Wiedźmin mówi: „Ona jest naszym przeznaczeniem", a Dziecko Niespodzianka zostaje w Wiedźmińskim Siedliszczu na zimę, pod opieką ostatnich wilków ze Szkoły.ch. 21Źródło w Kaer Morhen: Przy fosie Kaer Morhen, wypełnionej czaszkami pomordowanych przed laty wiedźminów, Ciri na oczach Triss Merigold zapada w sen na jawie i przemawia obcym, metalicznym głosem. Głos nazywa czarodziejkę czternastą ze Wzgórza i oświadcza, że przecież umarła na Wzgórzu; każe jej zawrócić i zabrać dziecko, Dziecko Starszej Krwi, „by oddać je tym, do których należy", bo inaczej upomni się o nią zbiorowa mogiła i obelisk z jej wykutym imieniem. Chwilę później aura znika bez śladu, a Ciri niczego nie pamięta. Diagnozę Triss stawia w niecałe pół godziny i wykłada ją wiedźminom jako trzecią, najważniejszą ze swoich rad: dziewczynka jest Źródłem, medium o bardzo niepokojących, niekontrolowanych zdolnościach. To właśnie ten strach, przyznaje Vesemir, był jedynym prawdziwym powodem, dla którego ściągnięto czarodziejkę do twierdzy: wiedźmini zauważyli, że ich Niespodzianka jest bardziej niespodziewana, niż sądzili, i że bez pomocy magii sobie z nią nie poradzą.ch. 22Proroctwo Białego Płomienia: W noc Midinváerne, Dnia Zimowego Przesilenia, Triss Merigold świadomie podaje Ciri kielich Białej Mewy i przez szafirowy amulet nawiązuje kontakt psychiczny z dziewczynką pogrążoną w transie. W wizji czarodziejka widzi Wzgórze pod Sodden i schodzący po zboczu szereg zmarłych, a Ciri z krwawiącą od róży z Shaerrawedd dłonią mówi o marmurowych schodach w otchłań, o Dziecku Starszej Krwi i o czarnym rycerzu z piórami na hełmie. Potem ustami dziewczynki zaczyna mówić ktoś inny: metaliczny, zimny głos, który nazywa Triss Czternastą i drwi z jej Czaru Identyfikacji, rozbijającego się o niekończące się kurtyny. Głos oświadcza, że Ciri nie jest dzieckiem: jest Białym Płomieniem, od którego zajmie się i spłonie świat, Starszą Krwią, Hen Ichaer, ziarnem, które nie wykiełkuje, lecz wybuchnie płomieniem, krwią, która będzie skalana, gdy nadejdzie Tedd Deireádh, Czas Końca. Wcześniejsze transy, o których wiedźmini opowiedzieli Triss tego samego wieczora, wywieszczyły śmierć Coënowi i Geraltowi. Wnioski z nocy Przesilenia wyznaczają dalszą drogę: Triss zostaje w twierdzy czuwać przy Ciri do wiosny, wiosną mała ma trafić do świątyni Melitele w Ellander, a Geralt, za radą Triss, ma zwrócić się o pomoc do zdolniejszej i bardziej doświadczonej czarodziejki: do Yennefer.