ink on the mapA general portrait, with no plot given away.
Władczyni Cintry, wdowa po królu Roegnerze, matka Pavetty. Popielate, ufryzowane w loki włosy spina wąską złotą obręczą, nosi naszyjnik ze szmaragdów wielkości chrabąszczy. Jej pierwszą bitwę, pod Chociebużem, opiewają pieśni. Rządzi sama, choć tradycja Cintry nie dopuszcza niewieścich rządów, i drugiego męża nie chce. W rozmowie dysponuje całym arsenałem uśmiechów (od ciepłego po parodię) i wykłada bez ogródek swoje kredo władzy: królowie jednym rozkazują, a drugich kupują, bo kupić można każdego. To tylko kwestia ceny.
You’re browsing without a bookmark, so you see the full published biography.
Na zaręczynową ucztę Pavetty Calanthe potajemnie ściąga wiedźmina Geralta: każe go przebrać za wielmożnego „Ravixa z Czteroroga" i sadza po swojej prawicy, z jego mieczem ukrytym za oparciem tronu. Płaci nie za konkretne zadanie, lecz za efekt: przymierze ze Skellige i małżeństwo córki po swojej myśli, którym zagrozić może tylko przeznaczenie. Królowa wie przy tym więcej, niż mówi komukolwiek. Piętnaście lat wcześniej Roegner, uratowany na łowach w Erlenwaldzie przez tajemniczego rycerza zwanego Jeżem, przysiągł wybawcy w nagrodę to, co zastał w domu, a czego się nie spodziewał. A zastał świeżo narodzoną Pavettę.
Gdy Jeż zjawia się na uczcie po swój dług, Calanthe gra wszystkimi kartami po kolei: drwiną, groźbą, szczuciem zalotników, wreszcie oszustwem z dzwonem bijącym „północ" przed czasem, bo o klątwie, która za dnia nadaje rycerzowi potworną postać, wiedziała od dawna i chciała go publicznie upokorzyć. Przegrywa dopiero z własną córką. Pavetta, zapytana wobec dworu, czy chce odejść z potworem, mówi „tak", bo Jeż to Duny, mężczyzna, z którym królewna potajemnie spotyka się od roku. Gdy straż na rozkaz królowej próbuje go zabić, z dziewczyny wybucha żywiołowa Moc, która roztrzaskuje tron razem z Calanthe o ścianę. Leżąc wśród szczątków, królowa wysłuchuje miłosnego wyznania Eista Tuirseach (rycerza ze Skellige, z którym łączy ją dawna, niedokończona historia) i zamyka wszystkie rachunki jedną decyzją. Oddaje Pavettę Dunemu, zdejmując tym, nieświadomie, jego klątwę, przyjmuje oświadczyny Eista, na przeprosiny zdobywa się w dokładnie dwóch słowach, a wiedźminowi płaci szmaragdowym naszyjnikiem, bo prosił o zieloną szarfę, pamiątkę koloru jej oczu.
Równo sześć lat po uczcie Calanthe przyjmuje w Cintrze wiedźmina, który wrócił po swoją Niespodziankę, i rozgrywa z nim ostatnią partię. Nie nosi już żałoby po Pavetcie i Dunym, którzy zginęli w sztormie w drodze ze Skellige; gdy dziecko-niespodzianka przyszło na świat, rozkazała Myszoworowi odszukać i zabić Geralta, po czym odwołała rozkaz bez słowa wyjaśnienia. Teraz drwi z wiedźmina bajką o okrutnym odbieraczu dzieci i każe mu wybierać spośród dziesięciorga bawiących się w fosie. Przyparta, mówi wprost, że wie o Próbie Traw i o cenie wiedźmińskiej selekcji, oraz bezbłędnie diagnozuje, co naprawdę kieruje Geraltem: nie szlachetność, lecz strach człowieka, który nie wierzy w przeznaczenie. Wyznaje też własną słabość: oddałaby mu to dziecko, ale sama się boi. kwituje uśmiechem nie do rozszyfrowania i słowami, że gdyby wybrał prawidłowo, przekonałby się, iż przeznaczenie umie okrutnie drwić; przyjmuje od klęczącego różę i żegna go dziwnym przeczuciem, że widzi go po raz ostatni. Przeczucie się spełnia. Gdy armie wdzierają się do Cintry, królowa : w dolinie Marnadal nie dopuszcza do rozsypki rozbitych wojsk, osłania odwrót do miasta i bije się jak mężczyzna, aż kłują ją pikami. Ciężko ranna, w zdobywanym zamku prosi o śmierć, a gdy nikt nie śmie jej dobić, dopełza do blanków i skacze głową w dół. Wieść o jej końcu przynosi Geraltowi ; wizja Calanthe w pogiętej, zakrwawionej zbroi, którą wiedźmin zobaczył po Wodzie Brokilonu, okazała się zapowiedzią.
Wspomnienie Ciri przywołuje królową w najczarniejszej godzinie sprzed lat: na przystani Skellige, dokąd Calanthe, witana przez wyspiarzy tytułem Modron, przypływa po zaginięciu Pavetty i Dunego. Ich statek pochłonął sztorm zwany Geas Muire, Przekleństwem Morza, sztorm, którego nikt nie przewidział i którego miało nie być. Królowa nie płacze: wykrzykuje klęczącemu jarlowi Crachowi an Craite, że żaden drakkar nie miał prawa wyjść w morze bez jego zgody, wystawia mu „cholerny dług" do spłacenia kiedyś jej samej albo wnuczce i przyjmuje jego krwawą przysięgę. Nazajutrz o świcie zabiera Ciri do Cintry, zapowiadając, że nigdy nie pozwoli jej wrócić na Wyspy. Na uczcie żałobnej, wśród przerażającej ciszy, morscy wilkowie Skellige upijają się i roztrzaskują rogi o ściany w bezsilnym gniewie.
Each one leads to the summary of the chapter where it happened.
ch. 8Burda na uczcie w Cintrze: Gdy po „tak" Pavetty królowa Calanthe każe straży zabić Jeża, w halli tronowej Cintry wybucha bitwa, a po niej żywioł. Geralt mieczem osłania Jeża przed sztyletem Rainfarna i gizarmami strażników, królewna zaś wybucha czystą, pierwotną Mocą: stół wiruje pod powałą, tron z królową roztrzaskuje się o ścianę, giną czterej ludzie. Sferę Mocy rozbijają dopiero wspólne uderzenia wiedźmina i Myszowora, gdy Kudkudak zwierzęcym koncertem na duszonych dudach dekoncentruje królewnę.ch. 8Odczarowanie Dunego: Klątwę, która od urodzenia dawała Dunemu za dnia twarz potwora, zdejmują, przy spełnionym przeznaczeniu, słowa Calanthe: „daję ci Pavettę". Nikt tego nie zauważa aż do świtu, gdy Duny się nie zmienia; Geralt i Myszowór czekają ze śmiechem, aż królowa sama się połapie, że to ona odczarowała przyszłego zięcia. Tej samej nocy Calanthe przyjmuje oświadczyny Eista Tuirseach. Cintra dostaje króla, a przymierze ze Skellige przypieczętują dwa wesela.ch. 19Rzeź Cintry: Armie Nilfgaardu przechodzą przełęcze i w dolinie Marnadal otaczają wojska Cintry. W całodniowej bitwie król ginie, a Calanthe nie dopuszcza do rozsypki: zbiera wokół sztandaru, kogo może, przebija się z pierścienia i broni przeprawy, osłaniając odwrót do miasta. Bije się jak mężczyzna, aż podczas szarży na piechotę kłują ją pikami. Miasto nie ma już kim się bronić; resztka rycerstwa z rodzinami barykaduje się w zamku, którego bramę nilfgaardzcy czarownicy rozwalają w pył. Gdy po czterech dniach pada i chroniony magią stołb, zdobywcy nie zastają w nim nikogo żywego: kobiety zabiły dzieci, mężczyźni kobiety. Ciężko ranna królowa, której nikt nie chciał dobić, dopełzła do blanków i skoczyła głową w dół. O tym wszystkim Geralt dowiaduje się rok przed przyjazdem na Zarzecze od Jaskra, w panice ucieczki za Jarugę. Poeta nie słyszał nic o dziesięcioletniej wnuczce królowej; wiadomo tylko, że kobiety i dzieci znaczniejszych rodów broniły się właśnie w stołbie, z którego nie ocalał nikt.ch. 19Geralt zrzeka się Niespodzianki: Równo sześć lat po uczcie zaręczynowej Pavetty Geralt staje w Cintrze po swoje dziecko-niespodziankę. I rezygnuje. Calanthe gra z nim twardo: każe wybrać jedno z dziesięciorga dzieci bawiących się w fosie, a przyciśnięta odsłania prawdę, bo wie o Próbie Traw i o tym, że przeżywa ją najwyżej czworo na dziesięcioro. Geralt trafnie zgaduje (na chybił trafił, jak potem przyzna), że wśród dzieci w fosie nie ma „syna Pavetty", i wyznaje królowej, dlaczego naprawdę nie wybierze: nie wierzy w przeznaczenie, a gdy nie jest pewien, boi się. Zrzeka się nieodwołalnie, bo by złączyć dwoje ludzi, trzeba czegoś więcej niż przeznaczenie. Calanthe żegna go różą wziętą z jego rąk, obietnicą, że przeznaczenie będzie czekało, gdyby zmienił zdanie, i słowami, których wtedy nie rozumie: gdyby wybrał prawidłowo, przekonałby się, że przeznaczenie, z którego drwi, okrutnie zadrwiłoby z niego.