ink on the mapA general portrait, with no plot given away.
Niewysoka, szczupła czarodziejka o długich, prostych włosach koloru słomy. Na szyi nosi srebrny, wysadzany cyrkoniami medalion w kształcie krzyża ankh, na nogach pantofelki ze skóry rogatej agamy, a na sobie bluzeczkę z zielonego tiulu, nie kryjącą nawet tak drobnego detalu jak pieprzyk nad lewą piersią. Języka ma ostrego i nie daje sobie w kaszę dmuchać. Zasiada w radzie królewskiej Foltesta w Temerii, obok Triss Merigold i Fercarta.
You’re browsing without a bookmark, so you see the full published biography.
Na bankiecie w Aretuzie Keira przerywa flirt Filippy z Geraltem, wzywając czarodziejkę na pilną rozmowę z Radcliffe'em i Detmoldem, po czym sama bierze wiedźmina na spytki. Nabiera się na iluzoryczny kawior i na kamienną deklarację Geralta, że jest mistrzem magii udającym wiedźmina dla zachowania incognito; odwzajemnia się lodowatą odmową wina, bo tej nocy zamierza zajść w ciążę, oraz przytykiem, że może i on udaje mężczyznę. Wychodzi z Marti Sodergren na coś bezalkoholowego.
W noc puczu po zwiewnych tiulach nie ma śladu: Keira w szarym męskim stroju spiskowców dowodzi zakuwaniem Terranovy w dwimeryt, a na jego wyzwiska odpowiada ciosem drobnej pięści wzmocnionej mosiężnym kastetem, od którego głowa czarodzieja omal nie odrywa się od tułowia. Rachunek przychodzi w Garstangu: w masakrze po uwolnieniu więźniów skopana przez Terranovę i wyrzucona przez niego oknem, spada prosto na Geralta. Z wybitym zębem, otwartym złamaniem nogi i połamanymi żebrami, niesiona przez wiedźmina na rękach, wskazuje mu drogę do pałacu i relacjonuje przebieg narady, wieszczbę medium i zdradę, która wpuściła Scoia'tael do podziemi wyspy; zauważa też mimochodem, że Geralt ciągle pachnie perfumami Yennefer. Zostawiona w bezpiecznym miejscu z obietnicą, że wiedźmin po nią wróci, kwituje ją jednym słowem: akurat.
Latem po puczu Keira przebywa w Montecalvo u Filippy i bierze udział w pierwszym spotkaniu projektowanego konwentu: współrzuca zaklęcie teleprojekcyjne, ociera pot z czoła przy stabilizowaniu obrazu, szeptem zakłada się z Triss, że kot Assire var Anahid jest na pewno czarny, i kpi, że w Nilfgaardzie nie znają ani glamarye, ani czarów upiększających.
Na posiedzeniu loży w Montecalvo Keira upuszcza na lód ostrygę i nóż na widok wychodzącej z teleportu Yennefer i wtrąca kąśliwie, że do kompletu brakuje ukrytych w podziemiach Scoia'tael. Gdy rozmowa schodzi na Vilgefortza, proponuje z błyskiem w zębach odzyskać Ciri i przy okazji zapalić łobuzowi grunt pod nogami; przyjdzie na niego czas, zapowiada, bo o oślepieniu na Thanedd nie zapomniała.
Keira współdowodzi z Sabriną nocnym desantem loży na cytadelę Rhys-Rhun; Sheala głośno wątpi, czy to rozsądne, bo czarodziejce połamano na Thanedd żebra i może chcieć się mścić na Vilgefortzu. Mścić się jednak nie ma na kim. Z malunkiem maskującym, w którym wygląda jak czart z piekła rodem, Keira melduje ze spokojem zawodowca: w tym zamku nie ma i nie było nikogo od jakichś pięćdziesięciu lat, nie licząc pająków, szczurów i nietoperzy, a na pytanie, czy sprawdziły iluzję, odpowiada pytaniem, czy Filippa ma je za dzieci.
Z rozdzielnika Filippy Keira trafia do trójki, która ma zatrzeć ślady po kryjówce Vilgefortza: razem z Sabriną i Triss wysadza zamek Stygga tak, że huk słychać w Maecht, a błysk widać w Metinnie i Geso.
Zasiada z lożą w komnacie nad obradami pokoju cintryjskiego, obok Triss, uczestnicząc w ustaleniach, na co królom wolno będzie ostatecznie pozwolić.
W głosowaniu nad wyjazdem Ciri do Rivii przed lożą Keira jest przeciw z powodów praktycznych. Dziewczyna jej się podoba, a Geralt niósł ją kiedyś na Thanedd na rękach, co, choć w Keirze nie ma krzty sentymentalizmu, było jej wówczas strasznie przyjemne, i byłby sposób się odwdzięczyć. Ale nie: jej zdaniem dziewczyna jest wiedźminką i próbuje lożę po wiedźmińsku przechytrzyć, krótko mówiąc, zwiać.
Each one leads to the summary of the chapter where it happened.
ch. 30Pucz na Thanedd: W noc przed naradą zjazdu Filippa Eilhart z wiernymi królom czarodziejami i redańskimi zbirami Dijkstry zakuwa w kajdany z dwimerytu przekupionych przez Nilfgaard zdrajców: Vilgefortza, Terranovę, Fercarta i Francescę Findabair. Ceną nocnej akcji są pierwsze ofiary, Lydia van Bredevoort i Hen Gedymdeith. Na naradzie w Garstangu Tissaia de Vries staje po stronie oskarżonych, a wprowadzone przez Yennefer medium wieszczy wybuch wojny i śmierć króla Vizimira; wtedy arcymistrzyni znosi jednym zaklęciem blokadę Garstangu, neutralizuje dwimeryt i uwalnia spiskowców. Z podziemi wyspy wysypują się sprowadzeni zdradą Scoia'tael pod wodzą Cahira i Rience'a i zaczyna się masakra, w której ginie kilkoro czarodziejów z obu stron. Geralt, torujący sobie drogę do Ciri i Yennefer, ścina Terranovę i wycina komando elfów, po czym u stóp Tor Lara zostaje zmasakrowany żelaznym kijem Vilgefortza; na koniec Wieża Mewy, do której wbiegła Ciri, zawala się wraz ze spaczonym teleportem. Kapituła i Rada przestają istnieć, a losy Ciri i Yennefer pozostają nieznane.ch. 34Spotkanie w Montecalvo: W zamku Montecalvo Filippa Eilhart gromadzi przy okrągłym stole osiem czarodziejek: cztery obecne osobiście i cztery w postaci teleprojekcji, w tym ryzykującą głowę Assire var Anahid z Nilfgaardu i znienawidzoną przez Sabrinę Francescę Findabair. Po Thanedd magia jest rozbita i zagrożona, a Kapituły nie ma z kogo odbudować, proponuje więc Filippa rzecz niebywałą: sekretny, apolityczny konwent złożony wyłącznie z kobiet, który weźmie w ręce ster i będzie służył wyłącznie sprawom magii, ponad królestwami, rasami i frontami trwającej wojny. Mimo kłótni i nieufności żadna z zaproszonych nie przerywa projekcji: za czternaście dni spotkają się we własnych osobach, a Assire i Francesca mają przyprowadzić kandydatki na wolne krzesła. Dwunaste krzesło Filippa owija tajemnicą: zasiąść ma na nim osoba, która jest Śmiercią albo Życiem, Destrukcją lub Odrodzeniem, Ładem lub Chaosem. Zależy, jak na to spojrzeć.ch. 39Plan Królowej Północy: Na drugim posiedzeniu loży w Montecalvo, pierwszym w pełnym, fizycznym składzie, Filippa Eilhart odkrywa karty: błędem czarodziejów było sadzanie na tronach wygodnych władców zamiast samej magii. Z królestwa Koviru ma wyrosnąć wielkie Królestwo Północy, imperium równoważące potęgę Nilfgaardu, a na jego tronie loża posadzi czarodziejkę, żeniąc ją z następcą kovirskiego tronu. Kandydatka, która zajmie dwunaste, puste krzesło przy stole, spełnia warunki niemożliwe do pogodzenia u nikogo innego: jest młodziutką panną z królewskiego rodu o niebywałych zdolnościach magicznych i wieszczych, nosicielką Starszej Krwi. Cirilla, córka Pavetty, wnuczka Calanthe: Lodowy Płomień Północy, Niszczycielka i Odnowicielka. Ciri z Cintry, Królowa Północy, z której krwi narodzi się Królowa Świata. Plan podpiera opowieść Franceski o Larze Dorren i stuletnim eksperymencie z genem Starszej Krwi oraz rewelacja Assire var Anahid, że dziewczyna przetrzymywana w Darn Rowan nie jest Ciri, więc cesarz nie ma w ręku niczego.ch. 55Mistyfikacja Rhys-Rhun: Przy pożegnaniu w stajni Geralt w dowód zaufania zdradza Fringilli Vigo kryjówkę Vilgefortza, a czarodziejka triumfalnie przekazuje loży w Montecalvo nazwę: cytadela Rhys-Rhun w Nazairze, nad jeziorem Muredach. Loża postanawia uprzedzić wiedźmina, który nie zdoła tam dotrzeć przed kwietniem, i jeszcze tej nocy grupa uderzeniowa Sabriny Glevissig i Keiry Metz przeprowadza podniebny desant na zamczysko. Obserwowany na magicznym ekranie szturm kończy się kompromitacją: Rhys-Rhun to pusta, brudna ruina, w której od pięćdziesięciu lat nie było żywej duszy poza pająkami, szczurami i nietoperzami. Wiedźmin, wypytawszy wcześniej miejskiego kartografa o zamki, podał kochance fałszywy adres. Filippa każe udawać, że desant był ćwiczeniem, zrujnować zamek do końca i cenzurować przyszłe legendy, a Sheala de Tancarville pociesza upokorzoną Fringillę, że nikt nie jest doskonały i każdą z obecnych jakiś mężczyzna kiedyś oszukał, wykorzystał i wystawił na pośmiewisko.ch. 61Pokój cintryjski: Drugiego kwietnia, na nowiu, do Cintry zjeżdżają władcy Północy i delegacja Cesarstwa, by przy okrągłym stole zakończyć wojnę. Obradom przewodniczy hierarcha Hemmelfart, Nilfgaard reprezentuje baron Shilard Fitz-Oesterlen, a wśród królów zasiada hrabia Dijkstra. Rokowania toczą się jak targ: Henselt wyje „non possumus" w sprawie zwrotu Górnego Aedirn, Demawend stawia warunki, Cesarstwo składa memoranda w sprawie Dol Blathanna, a o wszystkim, o czym „decydują" królowie, rozstrzygają wcześniej czarodziejki loży, obradujące z telekomunikatorem piętro wyżej. Ustalenia idą jak po sznurku: wojska kaedweńskie opuszczają Górne Aedirn, Francesca Findabair dostaje Dol Blathanna jako alodium za cenę zgody na reemigrację osadników i wydanie elfich „przestępców wojennych", Nilfgaard godzi się na repatriację własnych osadników z Brugge i Lyrii, bo za kulisami korporacja kupiecka Berengara Leuvaardena żąda szybkiego pokoju bez ceł i blokad, a status Cintry rozwiązuje ślub cesarza z dziewczyną noszącą imię Cirilli. Dzwony biją w całej Cintrze dziwnie żałobnie, a nowa era zaczyna się od defilad, egzekucji i rozliczeń: jednym pokój przynosi triumfy i przywileje, innym stryczek, nóż albo wygnanie.ch. 62Ciri przed lożą: Pierwszego czerwca, na nowiu, Ciri staje w sali kolumnowej Montecalvo przed lożą w komplecie, a Yennefer, wezwana jako winowajczyni do osądzenia, ma stać, dopóki loża nie zadecyduje o jej losie. Filippa Eilhart i Sheala de Tancarville oznajmiają dziewczynie wyznaczoną jej rolę: wyjazd do Koviru, uwiedzenie królewicza Tankreda Thyssena i dziecko, któremu przyszłość zapewni loża; z dawnej królewskiej przyszłości zostaje status faworyty, bo los wyzuł Cirillę z Cintry ze wszystkiego. Ciri wybiera jedyne, czego jej nie narzucono, nazwisko, i oświadcza, że chce się nazywać Ciri z Vengerbergu, córka Yennefer, po czym mówi „nie": musi rzecz przemyśleć, a przede wszystkim dotrzymać obietnicy spotkania z Geraltem w Rivii. W głosowaniu nad jej wyjazdem szala staje pięć do pięciu, aż ostatni głos oddaje Filippa, która wbrew własnemu sprzeciwowi wobec sentymentów wybiera przeznaczenie rozumiane jako nadzieja i oddaje głos „dziecku przeznaczenia". Yennefer i Ciri ruszają z Montecalvo w daleką drogę na umówione spotkanie.