Opis ogólny, bez zdradzania fabuły.
Niewielka rybacka wioska w Sodden, nad rzeczką Chotlą, w pobliżu Złotego Stawu i ciągu rybników, przy błoniu rozciągniętym między wzgórzami a stawami. Obok leżała druga wioska, o wdzięcznej nazwie Stare Pupy; historia obeszła się z sąsiadkami nierówno, bo Brenna, choć spalona przez elfie komanda do gruntu, została po wojnie odbudowana i wyrosła na dużą, zamożną osadę, a po Starych Pupach ślad zarósł pokrzywą i łopuchem.
Pełna kronika: czytasz bez ustawionej zakładki.
Na błoniu opodal spalonej wioski armia królów Północy pod Foltestem i konetablem Janem Natalisem zastępuje drogę kawaleryjskiemu zagonowi marszałka Menno Coehoorna i staje do największej bitwy tej wojny. Miejsca tego dnia dostają własne imiona w historii: wzgórze dowodzenia zostanie nazwane Szubienicznym, przesmyk u Złotego Stawu zapamięta czworobok krasnoludów i kondotierów, a błotnista młaka nad Chotlą pochłonie najsłynniejszego wodza Cesarstwa. Ponieważ Brenna była w czasie bitwy zgliszczem, mówiło się zrazu o bitwie pod Starymi Pupami; kronikarzom i poległym należała się jednak nazwa, która nie ośmiesza, i dziś nikt nie mówi inaczej niż „bitwa pod Brenną".