atrament na mapieOpis ogólny, bez zdradzania fabuły.
Adeptka świątyni Melitele pod Ellander, z dwunastki Średnich Dziewcząt, do której należy też Ciri. Numer w imieniu odróżnia ją od starszej kapłanki Ioli, zwanej Pierwszą. Gadatliwa i ciekawska: wieści ze świata zna z rozmów podsłuchanych przy dostawach serów i powtarza je z wypiekami, od siebie dorzucając „ojej" i „o bogowie". Wobec koleżanki, która zamiast pracować w kuchni „uczy się sztuczek czarnoksięskich", miewa mieszane uczucia: trochę podziwu, trochę zazdrości i sporo złośliwości.
Przeglądasz bez zakładki, więc widzisz pełną opublikowaną biografię.
Opierając koszyk z ziarnem o biodro, Iola Druga ogłasza na podwórcu nowinę od książęcego włodarza: będzie wojna. Książę dostał rozkazy od króla Foltesta, rozsyła wici, drogi czarne są od wojska, a zamki mają gromadzić zapasy na wypadek oblężenia; świątynia ma dać sery i gęsie pióra na strzały, będzie więc pracy po uszy. Wie też od włodarza, że tym razem nie chodzi o obławę na Wiewiórki. Zaraz potem, wspólnie z Eurneid, obraca nowinę w docinki pod adresem Ciri: że pachnie jak „ta jędza Yennefer", że sypia i jada z czarodziejką, a dla dawnych przyjaciółek nie ma już ani chwilki. Kłótnia kończy się wyzwiskami z obu stron i koszykiem ciśniętym ponad dachy kurników.
W listopadzie Iola Druga opuszcza świątynię: zaciągnęła się do armii i ma przydział do chirurgii polowej pana Milo Vanderbecka. Ostrzyżona, w męskim podróżnym stroju, z malutkim tobołkiem, wysłuchuje surowych nauk Nenneke o wojnie, narkotykach i rozluźnieniu obyczajów, przy błogosławieństwie zwyczajnie się rozbecza, po czym odchodzi ku bramie szparko i nie oglądając się. Za drzwiami wieży Ciri zobaczy ją w wizji: maszerującą z Eurneid i tobołkami zmarzniętym gościńcem pod granatowym niebem.
Pod Brenną Iola pracuje przy stole Rusty'ego, który już pierwszego dnia wie o niej to, co najważniejsze: te chłopskie ręce to ręce godne zaufania, a dziewczyny ze świątyń w chwilach rozpaczy nie pękają, tylko szukają oparcia w swojej wierze. Iola przechodzi przez dzień dokładnie tak: na granicy omdlenia, wśród smrodu, krzyku i bezsensu, trzyma zaciski, powtarzając w duchu modlitwę do Wielkiej Melitele, a gdy elfy z „Vrihedd" dobijają rannych, własnym ciałem zasłania na noszach nilfgaardzkiego pułkownika. Wieczorem wyławia spod namiotu rannego Jarrego, znajomka ze świątyni, i asystuje przy amputacji jego ręki, słuchając zakazu ronienia łez. Umrze rok po bitwie w Mariborze, podczas Plagi Catriony: gdy z miasta uciekli wszyscy medycy i większość kapłanów, ona i Rusty zostali leczyć, bo byli lekarzami, a to, że na Czerwoną Śmierć nie było lekarstwa, nie miało dla nich znaczenia. Rusty umrze na jej rękach; ona cztery dni później, samotna.
Iola Druga nie wraca po wojnie do świątyni: zostaje w Mariborze, w szpitalu chirurga Milo Vanderbecka, bo, jak przekazuje przez Eurneid, chce leczyć i tylko temu się poświęcić. Prosi matkę Nenneke o wybaczenie; kapłanka odpowiada, że jest z niej dumna.