Opis ogólny, bez zdradzania fabuły.
Niziołek, starszy taboru armii królewskiej, z małym, szpiczasto zakończonym uchem wystającym spod czupryny. Doświadczony obozowy wyga: niejedną bitwę widział, a raczej słyszał, i z samego brzmienia pola umie odczytać jej przebieg jak z meldunku.
Przeglądasz bez zakładki, więc widzisz pełną opublikowaną biografię.
Ćwierć mili za polem pod Brenną Andy Biberveldt objaśnia zgromadzonym wokół wozakom, co właśnie słychać: pierwsza salwa łuczników, zaraz będzie druga, teraz się zderzą. Gdy zza wzgórza dobiega makabryczny kwik kaleczonych koni, kwituje krótko, że kawaleria nadziała się na piki, a propozycję schowania się pod wozy zbywa z politowaniem, bo przed zagonem na tabory siedzenie pod wozem jeszcze nikogo nie zbawiło. Jąkający się Momotek podsumowuje bitwę pytaniem, na które nie ma odpowiedzi: co koniom zawiniły te skurwysyny.