Opis ogólny, bez zdradzania fabuły.
Oficer dowodzący Siódmą Brygadą Daerlańską, kawalerią w czarnych płaszczach ze srebrnym skorpionem. Ten sam Elan Trahe, spod którego pióra wyjdzie po latach laurka „Za cesarza i ojczyznę, chwalebny szlak bojowy 7 Brygady Daerlańskiej", przemilczająca, czym ów szlak był znaczony. W sztabie chłodny analityk: siły i szanse liczy na głos, bez emfazy.
Przeglądasz bez zakładki, więc widzisz pełną opublikowaną biografię.
Pod Brenną brygada Trahe stoi w odwodzie, co wyraźnie szarpie dowódcy nerwy. Gdy nadciąga odsiecz Blenckerta, Trahe rzeczowo rozpoznaje po znakach Redanię, Aedirn i kaedweńskiego jednorożca, ocenia siły na wyrównane i podsuwa marszałkowi pomysł rozstrzygnięcia: uderzyć odwodem w styk, poprawić po elfach, wyjść na tyły i wzbudzić panikę. Coehoorn chwyta koncept w lot i tak „Nauzicaa" z Siódmą Daerlańską ruszają w ostatnią szarżę tej bitwy, prosto na piki wyzimskiej rezerwy. W kronikarskim bilansie poległych i zaginionych wodzów nazwisko Trahe nie pada; sądząc po jego przyszłej książce o chwalebnym szlaku brygady, z pola pod Brenną wyszedł cało.