Opis ogólny, bez zdradzania fabuły.
Rotmistrz Siódmej Brygady Daerlańskiej, noszącej czarne płaszcze ze srebrnym skorpionem na ramieniu. Młody oficer frontowy: twarz w bitwie ma umazaną potem i krwią, a słowo „zaszczyt" wymawia bez cienia ironii.
Przeglądasz bez zakładki, więc widzisz pełną opublikowaną biografię.
Gdy bitwa jest przegrana i pierścień się zamyka, Sievers oddaje Menno Coehoornowi własny płaszcz, hełm i konia: marszałek musi żyć, bo jest niezbędny Cesarstwu, a on, żołnierz z Siódmej Daerlańskiej, poczytuje sobie za zaszczyt ściągnąć pogoń na siebie. Z garścią Daerlańczyków szarżuje na przeważający oddział kondotierów; czarne płaszcze giną w kondotierskiej szarości i w kurzu, a Coehoorn, który na pożegnanie zdobył się tylko na „powodzenia, chłopcze", patrzy za nimi długo. Los rotmistrza pozostaje za tą ścianą kurzu.