atrament na mapieOpis ogólny, bez zdradzania fabuły.
Małżonka Esterada Thyssena, królowa Koviru. Niewysoka, raczej tęgawa i sympatycznie nieładna, ubiera się w luźne, szarobure suknie i odziedziczony po antenatkach czepek, nie stosuje makijażu i nie nosi żadnej biżuterii, a okularów, w których czyta, wstydzi się pokazywać poddanym. Mówi cichym, milutkim głosikiem, najchętniej cytatami ze swojej Dobrej Księgi, i niemal nie rozstaje się z szydełkiem. Mąż kocha ją bezgranicznie od blisko trzydziestu lat, a ona jego; sypiają razem w jednym łożu, co u par królewskich jest ewenementem.
Przeglądasz bez zakładki, więc widzisz pełną opublikowaną biografię.
Przez całą prywatną audiencję Dijkstry w Ensenadzie Zuleyka szydełkuje, wtrącając cytaty z Dobrej Księgi o powściągliwości w osądzaniu bliźnich. Nocą, na prośbę męża głowiącego się nad prośbą Redanii o milion bizantów, kartkuje księgę i odczytuje mądrości proroka Lebiody: o arbuzie, którego najlepiej ubogiemu nie dawać samemu, lecz sprawić, by dał kto inny, i o psotnym kocie, którym warto obdarować bliźniego, bo ten najczęściej nie podarku pragnie, lecz być obdarowanym. To z tych przypowieści Esterad składa swoje rozwiązanie. Dopiero scena w odległym skrzydle pałacu odsłania, że pobożna królowa gra w cudzej rozgrywce: ze wszystkiego zdaje relację Sheali de Tancarville, która zapewnia ją, że działały w słusznej sprawie, dla dobra kraju i dynastii. Zapłatą za pomoc jest obietnica dotycząca syna: czarodziejka ręczy, że królewicz Tankred rozstanie się ze złym towarzystwem, wróci do nauki i ustatkuje się, a Zuleyka, załamując ręce, wzdycha tylko, że chciałaby móc w to uwierzyć. Na jej prośbę Sheala obiecuje też zaprzestać na jakiś czas zsyłania królowi snów, bo Esterad zaczyna się im dziwić, a gdy się dziwi, robi się podejrzliwy.