atrament na mapieOpis ogólny, bez zdradzania fabuły.
Krasnolud, sztygar rudokopu „Mała Babette" pod Belhaven, z poplamioną farbą brodą i zwyczajem szybkiego mrugania i poruszania nosem zupełnie jak królik. Mówi gwarową polszczyzną Stoków, w interesach liczy każdy szeląg i zanim odpowie na niebezpieczne pytanie, kalkuluje, czy mu się to opłaci.
Przeglądasz bez zakładki, więc widzisz pełną opublikowaną biografię.
Golan zna Angoulême z czasów jej bandyckiej przeszłości i jest jej wierzycielem. Gdy dziewczyna, którą miał za wbitą na pal w Riedbrune, zjawia się u niego żywa w towarzystwie dwóch posiniaczonych zabijaków, ostrzega ją, że Słowik jest na nią rozeźlony jak rozbudzona zimą rosomaka, i pokazuje malowany właśnie szyld: w „Małej Babette" potrzebny jest wiedźmin, bo na dolnych chodnikach rozpanoszyły się pukacze i barbegazi. Wypytywany o obcego półelfa kluczy i próbuje się targować o zysk z tak ryzykownej wiedzy, aż tracący cierpliwość Geralt chwyta go za brodę, przewraca i świeci mu nożem w oczy. Wtedy Golan wykrztusza dwa słowa, które wystarczają: kopalnia „Rialto".