atrament na mapieOpis ogólny, bez zdradzania fabuły.
Zawodowa złodziejka rodem z Ymlac, czasami wynajmowana i wykorzystywana przez tajne służby Cesarstwa. Jeździ swobodnie przegięta w kulbace srokatej klaczy, patrzy tak bezczelnie, że nawet Puszczyk ucieka wzrokiem, i mówi o swoich sprawach, także tych alkowianych, z rozbrajającą swobodą.
Przeglądasz bez zakładki, więc widzisz pełną opublikowaną biografię.
Zwerbowana do hanzy Silifanta, Chloe staje czternastego września w Rocayne, a dwa dni później jedzie z grupą Neratina Ceki do Fano. W drodze opowiada Kennie Selborne o dawnej służbie u Skellena i uspokaja ją, że „z tym" u Puszczyka nie ma musu; sama wtedy szukała okazji i znalazła, ale protekcji taką modą się nie załatwi. W sprawie Bonharta obstaje przy najprostszym wyjaśnieniu: łowca zamierza wziąć za żywą Falkę więcej, niż koroner płacił za martwą, bo honoru u łowców nagród szukać nie warto. Z zeznań Kenny przed trybunałem wiadomo, że Chloe Stitz nie dożyje procesu.
W Goworożcu Chloe świętuje Równonoc przy pieczonym baranie, a alarm podnosi pierwsza, wybiegając zza chałup z krzykiem, że dziewczyna ucieka. Gdy Ciri na karej klaczy pędzi ku kołowrotowi, Chloe, o której wszyscy wiedzą, że nie chybia nigdy, przyklęka z kuszą przy policzku, krzycząc „trup!". Rozkazu „nie strzelaj" nie słyszy w ogólnym wrzasku. Bełt w plecy, wystrzelony z bliska przez Jediaha Mekessera, przechodzi na wylot; skurczona na piasku Chloe wydaje się potem maleńka jak dziecko.