Opis ogólny, bez zdradzania fabuły.
Niski, krępy, nabity w sobie mężczyzna o ogorzałej twarzy i siwych, kręconych jak u karakuła włosach, gospodarujący na wyspie Inis Vitre u boku Nimue. Na pytania i zaczepki odpowiada burknięciami, charknięciami i stęknięciami, które w przekładzie na mowę ludzi cywilizowanych znaczą zwykle coś niemiłego. Mocno utyka, bo na polowaniu dzik rozpruł mu nogę; dlatego całe dnie spędza na łodzi, przy wiosłach i błyszczach, gdzie o kalectwie zapomina. Chamstwo to u niego pozór, względnie bezpieczna mimikra: w wolnych chwilach czyta dzieła poważne i trudne, a Nimue mówi o nim, że to bardzo przyzwoity i dobry człowiek. I dodaje rzeczowo, że korzysta z niego na prawach wyłączności.
Przeglądasz bez zakładki, więc widzisz pełną opublikowaną biografię.
To on przewozi Condwiramurs na wyspę, w tempie podyktowanym nie pasażerką, lecz ciągniętym za łodzią błyszczem, a urażony docinkami o niefarcie w połowach pokonuje resztę drogi tak, że adeptka spada z ławki. Wbrew pierwszemu wrażeniu połowy ma udane niemal co dzień (łosoś z rusztu na obiad i kolację, wędzone palie), a jego osoba wkracza także do snów adeptki, w rolach, do których wolałaby się nie przyznawać.