Opis ogólny, bez zdradzania fabuły.
Rządca winnic Castel Toricella w Toussaint: chudziutki mężczyzna w eleganckim płaszczu koloru umbry i kunim kołpaku, który niemal do każdego zdania wtrąca uprzejme „z łaski swojej". Wojna daje się jego winnicy we znaki nie od strony miecza, lecz rachunków: kupcy przyjeżdżają rzadziej, zapasy rosną i brakuje miejsca na beczki.
Przeglądasz bez zakładki, więc widzisz pełną opublikowaną biografię.
W parku pałacu Beauclair Catillon odnajduje Geralta z prośbą o pomoc: w świeżo wynalezionym loszku pod Toricellą grasuje przylazły z głębin ziemi potwór, który pluje żrącym ługiem, dwóch ludzi poparzył do kości, a jednego oślepił. Geralt rozpoznaje po opisie solpugę, zwaną też jadnicą, i przyjmuje kontrakt. Na pytanie, czemu rządca nie zwrócił się do słynnych błędnych rycerzy, Catillon odpowiada trzeźwo: ich racją bytu jest ochrona gościńców i przełęczy, biją się chrobrze, ale z konia, a pod ziemię żaden nie polezie. Omal nie wyrywa mu się też, że rycerze drogo biorą; Geralt uprzedza, że on bierze drożej, ale za to z konia zsiądzie i pod ziemię polezie.