Opis ogólny, bez zdradzania fabuły.
Rządca winnicy Pomerol, z której pochodzi czerwone Côte-de-Blessure; mężczyzna z czarnymi wąsiskami i bujną czarną brodą, przystający z wyglądu bardziej zbójcy niż urzędnikowi winnicy w Toussaint.
Przeglądasz bez zakładki, więc widzisz pełną opublikowaną biografię.
Przyprowadzony do „Bażanciarni" przez konfratra Malatestę, Fierabras proponuje Geraltowi zbadanie lochów pod piwnicami Pomerolu: ciągną się podobno milami, nie wiadomo jak i dokąd, ci, którzy chcieli rzecz wyświetlić, nie wrócili, a widziano tam jakoby straszliwego potwora. Wiedźmin przystaje, z zapłatą wedle tego, na co natrafi. Fierabras sekunduje też Malateście w delikatnej prośbie o oszczędzenie sukkuba: zmora nikomu nie wadzi, a ostatnio słuch o niej przepadł, jakby się wiedźmina zlękła, po cóż więc ją prześladować.
Ósmego stycznia rządca osobiście prowadzi Geralta do Pomerol, umilając drogę gawędami o wsi, w której rosną garnki, o krwawej bajce burgu Dun Tynne i o kupcach, którzy zimują przy winnicach, bo dla nich nie ma złych dróg: skoro cel przyświeca, sposób musi się znaleźć. Nie wie, że tą maksymą podsuwa wiedźminowi coś znacznie ważniejszego niż kontrakt. Na miejscu wychodzi na jaw, że o potworze rządca wie mniej niż jego podwładny Szymon Gilka: bestię widziano nie przed zeszłorocznym Lammas, jak twierdził, lecz trzy tygodnie temu, i Fierabras czerwieni się na miejscach niezasłoniętych brodą.