Opis ogólny, bez zdradzania fabuły.
Jaśnie Oświecona Księżna Toussaint, pani pałacu Beauclair, przez poddanych i dwór zwana Anariettą. Ma ostry, zadarty nos, przenikliwe niebieskie oczy i kasztanowe włosy układane w misterne koafiury dopracowane w najmniejszym loczku, a diamentów nosi na sobie tyle, że mogłaby samym przejściem rysować szkło. O sobie mówi w liczbie mnogiej, wedle protokołu należy się do niej zwracać per „wasza miłość". Egzaltowana i teatralna, potrafi w pół zdania przejść od załamywania rąk do furii, w której za jedno niebaczne słowo posyła ministrów i baronów do wieży; dworacy przyjmują te wybuchy z kamiennymi twarzami, bo nie są na tym dworze niczym nowym. Poddani mimo to szczerze ją ubóstwiają, a każdy błędny rycerz księstwa dałby się za nią posiekać. Ma słabość do cudaków, pomyleńców i artystów, którym chętnie udziela azylu.
Przeglądasz bez zakładki, więc widzisz pełną opublikowaną biografię.
Przed sześciu laty, gdy jej mąż, książę Rajmund, bawił na zjeździe w Cintrze przy własnej miłośnicy, księżna wdała się w sekretny romans z goszczącym na dworze poetą Jaskrem. Kochankowie schodzili się około dwóch miesięcy, od Belleteyn do letniego przesilenia, aż plotka się rozniosła i poeta w porę umknął z księstwa. Rozwścieczony Rajmund uwięził żonę w komnatach, groźbą tortur wydobył z niej całą prawdę i rozesłał za Jaskrem pogoń z rozkazem wydarcia mu serca, które zamierzał usmażyć i podać niewiernej żonie na oczach dworu. Zamiaru nie zdążył wykonać: od zgrzanej krwi tknęła go apopleksja, a po dwóch latach dobiła go druga, w łożnicy. Owdowiała Anarietta rządzi odtąd księstwem sama, a żałoby po mężu, którego mało kto wspomina dobrze, nikt specjalnie nie odprawiał.
Jesienią księżna przyjmuje w Beauclair kompanię Geralta, poleconą jej przez ukochanego „wicehrabiego Juliana", i od pierwszego wieczoru obsypuje gości łaskami: wiedźminowi każe usłużyć sobie i pani Fringilli przy Święcie Kadzi, a na prywatnej audiencji, wzruszona opowieścią o Ciri (bywała w Cintrze i znała Pavettę oraz malutką Cirillę), przyrzeka kompanii opiekę, gościnę bez ograniczeń i dostęp do książęcych księgozbiorów. Wtedy też wychodzi na jaw, że nikt nie ośmielił się poinformować jej o trwającej wojnie: księżna posyła ministra Tremblaya do wieży i każe kancelarii słać do „kuzyna" Emhyra ostre noty z żądaniem natychmiastowego pokoju, święcie przekonana, że takie memorandum wojnę zakończy. W imieniu dam Toussaint zleca też Geraltowi ubicie sukkuba nękającego cnotliwych małżonków. Z Jaskrem, który zasiada po jej prawicy jako jawny faworyt, łączy ją na powrót miłość: poeta twierdzi, że kochają się naprawdę, i nie wyklucza nawet małżeństwa.
Zimą zażyłość księżnej z Jaskrem jest już tak jawna, że poeta nawet przy świadkach nazywa ją Łasiczką, wedle Angoulême przydomkiem celnym, bo Anarietta ma i łasiczy nos, i łasicze ząbki. Gdy kompania nagle opuszcza Beauclair, Jaskier zostaje przy księżnej, na pożegnanie wyprawy dokłada się zaś, sam o tym nie wiedząc, skarbiec Anarietty: poeta wręcza Geraltowi sakiewkę dukatów z jej prywatnej szkatuły, tłumacząc rozbrajająco, że kobietom pieniądze nie są przecież do niczego potrzebne. Nagły odjazd gości bez pożegnania ma wytłumaczyć rycerski ślub, rzecz, którą w Toussaint, z Łasiczką włącznie, zrozumie każdy.