Opis ogólny — bez zdradzania fabuły.
Gospodarz „Złotego Dworu", reprezentacyjnego zajazdu Blaviken — człowiek o wypukłym czole, wycierający kufle w pasiasty fartuch, z dobrą pamięcią do gości.
Przeglądasz bez zakładki — widzisz pełną opublikowaną biografię.
Do „Złotego Dworu" zjeżdża zbrojna kompania z dziewczyną na czele — banda Renfri. Setnik melduje o niej wójtowi Caldemeynowi wszystko, co zdążył wypatrzyć: siedmioro przyjezdnych, wszyscy przy mieczach, nawet dziewczyna, odziani czarno „novigradzką modą", zajęli mniejszy alkierz i płacą złotem. Nazajutrz spostrzeżenia karczmarza — uzupełnione plotkami o masakrze w Tridam, gdzie zbójcy mordowali zakładników — pozwalają bawiącemu w miasteczku wiedźminowi odgadnąć, że banda szykuje rzeź na jarmarku.