atrament na mapieOpis ogólny, bez zdradzania fabuły.
Starszy Dolnej Posady w Dolinie Kwiatów: mężczyzna jak dąb (głową niemal sięga powały), o ponurym wejrzeniu i mowie oszczędnej do granic. W jego rodzie od niepamiętnych czasów przechowywana jest wielka księga pisana Pierwszymi Runami, z przepisami „na wszystkie potwory, czary i cudactwa, jakie na świecie były, są albo będą", której treść zna na pamięć kolejna wiejska babka.
Przeglądasz bez zakładki, więc widzisz pełną opublikowaną biografię.
Gdy do Dolnej Posady trafia wiedźmin Geralt, to Dhun wykłada mu sprawę diaboła, który zalągł się na polu konopi: bydlę psoci, kradnie i ryje w groblach, ale zabić go nie wolno, czego starszy długo nie chce uzasadnić. Dopiero gdy Geralt przyciska go o Lille, milczącą dziewczynę, której niemych życzeń słucha cała osada, Dhun najpierw warczy, że mądre niewiasty ludzie z miast mogą prześladować u siebie („u nas tego nie było i nie będzie"), w końcu jednak, przyznawszy, że wiedźmina źle ocenili, wyznaje prawdę o wieszczce i o rodowej księdze. Do najęcia wiedźmina przekonuje go argument, który podsuwa sam Geralt: skoro diaboł jest rozumny, można mu „przemówić do rozumu".