Opis ogólny — bez zdradzania fabuły.
Mały człowieczek o wychudłej, szczurzej twarzy i czarnych, przenikliwych, lśniących oczkach — nocny rabuś z Aedd Gynvael, pracujący z pałką, w parze ze wspólnikiem. Ofiary wypatruje po karczmach, wśród gości nieostrożnie błyskających złotem.
Przeglądasz bez zakładki — widzisz pełną opublikowaną biografię.
Przynętę połyka razem z haczykiem: gdy Geralt — który tego wieczoru sam chce oberwać — demonstracyjnie rzuca w karczmie złote monety na stół, Radgast ze wspólnikiem zasadzają się na niego w ciemnym zaułku. Napad idzie podejrzanie łatwo, bo wiedźmin celowo zostawił broń w stajni i przyjmuje cios pałką z uśmiechem. Dopiero wyciągnięty zza rozdartego kubraka medalion odsłania prawdę: obrabowali „charakternika". Wspólnik ucieka, spluwając od uroku, a Radgast zdejmuje kolano z piersi leżącego i szepcze mu wyraźnie radę: następnym razem, gdy zechce popełnić samobójstwo, niech nie wciąga w to innych — niech po prostu powiesi się w stajni na lejcach. Te słowa wrócą jeszcze tego samego ranka, z ust samego wiedźmina.