Opis ogólny — bez zdradzania fabuły.
Silvan — przedstawiciel niezwykle rzadkiego, rozumnego gatunku, przez ludzi zwanego diabłem albo rokitą: nieco ponad sążeń wzrostu, wyłupiaste oczy, kozie rogi i broda, ciemnorudy włos od pasa po racice i ogon z pędzlem. Gada jak najęty (przetykając mowę beczeniem i wojowniczym „uk! uk!"), zna Starszą Mową i krasnoludzkie przekleństwa, uwielbia figle, zawody i wygrywanie — zwłaszcza gdy sam ustala reguły. Sprytu mu nie brakuje: na kryjówkę wybrał łan konopi i chmielu, którego aura tłumi większość zaklęć.
Przeglądasz bez zakładki — widzisz pełną opublikowaną biografię.
W Dolnej Posadzie Torque psoci na całego — paskudzi w studnię, goni dziewki, ryje w grobli i puszcza z dymem stogi — ale jego prawdziwe zajęcie jest poważniejsze: workami wykrada ziarno i sadzonki, bo na polecenie Filavandrela, przywódcy wygnanych w góry elfów, zaopatruje głodujących wygnańców i podpatruje dla nich ludzką wiedzę rolniczą, od uprawy lnu po trójpolówkę. Najętego przez kmieci wiedźmina Geralta próbuje ograć w ustawione zawody (zagadka bez rewanżu, z odpowiedzią „kapusta"), potem przegrywa z nim wrestling w konopiach i grę „nie rób drugiemu, co tobie niemiło". Prawdziwy charakter pokazuje jednak na leśnej polanie. Gdy elfy pojmują wiedźmina i jego towarzysza, a Filavandrel skazuje obu na śmierć, Torque staje między łucznikami a skazańcami i beczy elfowi w twarz, że mordować na jego ziemi nie pozwoli — choćby elfy miały zabić i jego. Po wszystkim musi opuścić ukochane konopie i rusza na nowe tereny, obiecując „figlować powściągliwiej" — i piska wieczorami na fujarce skleconej z trzcin.
Każdy prowadzi do streszczenia rozdziału, w którym się wydarzył.
r. 10Objawienie Dany Méadbh — Gdy łucznicy Filavandrela mierzą już do związanych skazańców (a Torque zasłania ich własnym ciałem), na polanę wchodzi Lille — i nie jest to chuda wiejska dziewczyna w zgrzebnej sukience, lecz promienna, złotowłosa Królowa Pól w girlandach kwiatów i kłosów, z jelonkiem i jeżem u boku. Elfy klękają jeden po drugim, wymawiając z czcią imię Dana Méadbh. Po niemej wymianie myśli z Odwieczną Filavandrel daruje Geraltowi i Jaskrowi życie, elfy odchodzą w góry na wschodzie, a Toruviel oddaje poecie własną lutnię w miejsce roztrzaskanej. Lille zostaje wśród ludzi — a Geralt zdradza z niemej rozmowy tylko tyle, że mówiła o nadziei: wszystko się odnawia i nie przestanie się odnawiać.r. 10Pojmanie przez elfy — Pościg za silvanem kończy się w chmielu zasadzką: Toruviel rozjeżdża Geralta koniem i ogłusza go, a wiedźmin z Jaskrem budzą się związani na leśnej polanie. Tam wychodzi na jaw sekret diabła: Torque na polecenie elfów wykrada w dolinie ziarno, sadzonki i wiedzę rolniczą dla głodujących w górach Aén Seidhe. Filavandrel skazuje obu świadków na śmierć — nie z zemsty, lecz z konieczności: nikt nie może się dowiedzieć, dla kogo silvan pracuje. Toruviel zdąży jeszcze roztrzaskać lutnię Jaskra o sosnę i zapłacić za jeńcze kopniaki złamanym nosem, nim łucznicy staną naprzeciw skazańców.