Opis ogólny, bez zdradzania fabuły.
Niziołek, farmer z Hirundum, wielkiej farmy o kilkanaście mil od Gors Velen. Kędzierzawy, gościnny i gadatliwy, żonaty z Petunią z rodu Biberveldtów, ojciec gromadki dzieci (najmłodszy to mały Franklin, są też córki Cinia i Tangerinka). Trzeźwo patrzy na świat: w potwora z własnych stawów szczerze wątpi, a o polityce mówi z perspektywy człowieka, któremu i wojsko, i Wiewiórki tratują kapustę.
Przeglądasz bez zakładki, więc widzisz pełną opublikowaną biografię.
Bernie gości na swojej farmie Geralta i Jaskra: po utonięciu dzieciaka w stawie wszyscy w okolicy krzyczeli o utopcu albo kikimorze i wezwano wiedźmina, choć sam Bernie podejrzewa zwykły kurcz, a obiecane pieniądze są wstydliwie nikczemne. Wieczorem na ganku, przy piwie wydzielanym skąpo przez żonę, wykłada poecie swoją krzywdę: w dzień królewscy ludzie grożą dybami za pomaganie Wiewiórkom, nocą elfy poetycznie obiecują pokazać, jak noc przybiera czerwone oblicze, a jednym i drugim droga wypada przez jego kapustę; kraj wygląda jak za czasów Falki. Nadzieję pokłada w zjeździe czarodziejów, bo to magicy trzy lata temu uczynili pokój z Nilfgaardem. Niepokoi go też sam gość, który trzecią noc łazi po groblach, a w dzień dziwnie patrzy na dom i dzieci. Nocą, gdy na farmę wpada ścigana przez Dziki Gon , Bernie bez namysłu biegnie za wiedźminem uzbrojony w widły.