Opis ogólny — bez zdradzania fabuły.
Kupiec z Novigradu i skarbnik cechu kupieckiego; nosi lisią czapę. Z Daintym Biberveldtem robił w przeszłości interesy i ma się za jego przyjaciela — dopóki nie uzna, że przyjaciel zrobił interes bez niego. Zawistny i wybuchowy: urazę do jednego niziołka potrafi w pół zdania rozciągnąć na wszystkich „przeklętych nieludzi", którzy jakoby trzymają się w bankach i interesach razem.
Przeglądasz bez zakładki — widzisz pełną opublikowaną biografię.
Przybiega do Biberveldta z miną człowieka, który zobaczył cud: był pewien, że kupca „zawloką do barbakanu", a tymczasem całe miasto — z hierarchą i Chappelle'em włącznie — huczy o jego mistrzowskiej spekulacji. To z jego relacji Dainty w ogóle dowiaduje się, co zaszło: w Poviss obalono króla Rhyda, barwą nowych władców jest szkarłat, indygo staniało, koszenila skoczyła — a jedyny ładunek trzymał „Biberveldt". Zamiast gratulacji Piżmak ma jednak żal, że nie dopuszczono go do zysku; odchodzi obrażony, wygrażając niziołkom i krasnoludom, bo jemu bankier Vivaldi „nigdy awalu na wekslu nie daje".