Opis ogólny — bez zdradzania fabuły.
Herszt Rębaczy z Crinfrid, najsłynniejszej trójki łowców smoków Północy: chłop ogromny i zwalisty niczym pień starego dębu, w boju noszący zbroję, skórzaną obrożę nabitą stalowymi ćwiekami i dwuręczny miecz. Mówi dużo, rubasznie i z chłopską logiką, w interesach jest twardy i rzeczowy — a pod rzeczowością kryje się bezwzględność, dla której cudze życie to pozycja w rachunku.
Przeglądasz bez zakładki — widzisz pełną opublikowaną biografię.
Na wyprawie Niedamira Boholt rozdaje karty: to on podyktował królowi umowę o podziale smoczego skarbca (połowa dla tych, co pójdą w ręczny bój, ćwierć dla króla, ćwierć dla pomocników) i on trzyma w ryzach obóz. Geralta przyjmuje do kompanii bez oporu, czarodziejów ma za knujących darmozjadów, a mistrzowi Dorregarayowi tłumaczy swoje zdanie o zakazach, smarkając mu na buty. Jego prawdziwa twarz pokazuje się w kryzysie: gdy Yennefer wisi z Geraltem nad przepaścią, Boholt półgłosem radzi zaczekać, aż czarodziejka odpadnie; a gdy po zerwaniu umowy przez króla Yennefer żąda smoka dla siebie, Rębacze wiążą ją do koła wozu, a Boholt rozdziera jej koszulę i obiecuje „zabawę" po robocie. W bitwie złoty smok zdejmuje go z siodła jednym ciosem łapy — Boholt pada głową na głaz i kończy wyprawę żywy tylko dlatego, że zwycięzca postanowił nikogo więcej nie zabijać. Skrępowany Geralt zdążył mu wcześniej obiecać, że odnajdzie go na końcu świata.