Opis ogólny — bez zdradzania fabuły.
Burmistrz Rinde, świeżo wrócony ze stolicy. Rządzi miastem, w którym „czarować nie wolno" bez pisemnego podania, podatku i opłaty skarbowej, a myśli praktycznie — nawet gniew miewa u niego drugie dno polityczne.
Przeglądasz bez zakładki — widzisz pełną opublikowaną biografię.
To szczęście wiedźmina Geralta i elfa Chireadana, że burmistrz wrócił do miasta w porę. Obaj siedzą w lochu po tym, jak zaczarowany przez goszczącą w Rinde czarodziejkę Geralt zdemolował pół miasta (elf trafił tam za to, że go nie powstrzymał) — a Neville, zamiast zostawić ich rajcom (i katu), każe im wszystko opowiedzieć „jak na spowiedzi". Publiczne lanie, jakie zaczarowany wiedźmin spuścił rajcy Wawrzynoskowi, gniewa go najmniej — Wawrzynosek dybał na jego urząd, a teraz stracił u ludzi posłuch. Prawdziwą furię budzi w nim dżinn, którego czarodziejka schwytała nad miastem i który demoluje Rinde: burmistrz organizuje ewakuację i gaszenie pożarów, a wiedźminowi obiecuje darowanie win i sowitą nagrodę. Gdy Geralt wchodzi do walącej się gospody ratować czarodziejkę i — jak się wszystkim zdaje — ginie w eksplozji, Neville planuje śmiałkowi pomnik; na to trubadur Jaskier, przyjaciel wiedźmina, odpowiada w kilku precyzyjnie dobranych słowach, co myśli o wszystkich pomnikach świata.