Opis ogólny — bez zdradzania fabuły.
Chudy, wąsaty, dostatnio odziany baron z Tigg. Kłania się nisko, ale żywe, wesołe oczy i błądzący po ustach uśmieszek przeczą czołobitności — to kpiarz, który złośliwości wymienia równie chętnie z równymi sobie, co z koronowanymi głowami. Przydomek zawdzięcza popisowej imitacji ptactwa i wszelkiego zwierza — od kwoki po odgłosy, których nikt nie umie przypisać żadnemu znanemu stworzeniu.
Przeglądasz bez zakładki — widzisz pełną opublikowaną biografię.
Na zaręczynowej uczcie w Cintrze Kudkudak wymienia się złośliwościami z królową Calanthe jak stary partner sparingowy: jego nadzieje na rychłe wdowieństwo królowa kwituje historyjką o „słabiutkiej" żonie, która goniła go z widłami wokół stogu. Gdy o rękę królewny Pavetty upomina się zaklęty w potwora rycerz Jeż, to właśnie Kudkudak — nie żaden z rycerzy — wykłada zebranym, czym jest Prawo Niespodzianki, i przypomina legendy o dzieciach przeznaczenia oraz tę „zapomnianą", w której królowie dotrzymywali słowa. Jego przemowa zmusza Calanthe do wyznania prawdy o przysiędze, którą jej zmarły mąż, król Roegner, złożył Jeżowi za uratowanie życia. A gdy halla tonie w szalejącej Mocy — żywiole magii, który wybucha z Pavetty — Kudkudak ratuje wszystkich w najbardziej niedorzeczny sposób z możliwych: dusi rękami i kolanami dudy skalda Draiga Bon-Dhu i wyje, kwiczy, beczy i skrzeczy mieszaniną głosów wszystkich zwierząt naraz. Zdumiona królewna milknie, co pozwala wiedźminowi Geraltowi i druidowi Myszoworowi rozbić otaczającą ją zieloną sferę.
Każdy prowadzi do streszczenia rozdziału, w którym się wydarzył.
r. 8Burda na uczcie w Cintrze — Gdy po „tak" Pavetty królowa Calanthe każe straży zabić Jeża, w halli tronowej Cintry wybucha bitwa — a po niej żywioł. Geralt mieczem osłania Jeża przed sztyletem Rainfarna i gizarmami strażników, królewna zaś wybucha czystą, pierwotną Mocą: stół wiruje pod powałą, tron z królową roztrzaskuje się o ścianę, giną czterej ludzie. Sferę Mocy rozbijają dopiero wspólne uderzenia wiedźmina i Myszowora — gdy Kudkudak zwierzęcym koncertem na duszonych dudach dekoncentruje królewnę.