Opis ogólny — bez zdradzania fabuły.
Seidhe z oddziału Filavandrela, przywódcy wygnanych w góry elfów — elf o pociągłej, obojętnej twarzy, w kurtce przybranej szeleszczącymi, pstrokatymi piórami.
Przeglądasz bez zakładki — widzisz pełną opublikowaną biografię.
Gdy oddział bierze do niewoli wiedźmina Geralta i trubadura Jaskra, Vanadáin pilnuje jeńców po swojemu — z odebraną poecie lutnią w rękach. Kopniaki, którymi elfka Toruviel częstuje związanego wiedźmina, kwituje ostrymi akordami na cudzych strunach — aż jedna pęka z przeciągłym jękiem. To on radzi zakneblować „bezczelnego małpoluda", a gdy Geralt rozbija Toruviel twarz uderzeniem czoła, podchodzi do niego z jej sztyletem i uśmiechem — od ciosu powstrzymuje go dopiero wieszający się u jego ręki Torque, sprzymierzony z elfami silvan, i nadjazd Filavandrela.
Każdy prowadzi do streszczenia rozdziału, w którym się wydarzył.
r. 10Pojmanie przez elfy — Pościg za silvanem kończy się w chmielu zasadzką: Toruviel rozjeżdża Geralta koniem i ogłusza go, a wiedźmin z Jaskrem budzą się związani na leśnej polanie. Tam wychodzi na jaw sekret diabła: Torque na polecenie elfów wykrada w dolinie ziarno, sadzonki i wiedzę rolniczą dla głodujących w górach Aén Seidhe. Filavandrel skazuje obu świadków na śmierć — nie z zemsty, lecz z konieczności: nikt nie może się dowiedzieć, dla kogo silvan pracuje. Toruviel zdąży jeszcze roztrzaskać lutnię Jaskra o sosnę i zapłacić za jeńcze kopniaki złamanym nosem, nim łucznicy staną naprzeciw skazańców.