Opis ogólny — bez zdradzania fabuły.
Krasnolud o potężnej, rudej, sięgającej pasa brodzie, z toporem za pasem; prowodyr grupy krasnoludzkich zbrojnych. Rubaszny i kłótliwy — herbowym rycerzom potrafi wyłożyć, co sądzi o trzech lwach w tarczy — ale bije od niego twardy rozsądek: bóstw nie podaje w wątpliwość, oburza go tylko mieszanie ich do ziemskich spraw. Walczył z toporem w garści pod Sodden, jak twierdzi — w pierwszej linii, tam gdzie było gorąco.
Przeglądasz bez zakładki — widzisz pełną opublikowaną biografię.
Pod dębem Bleobherisem Skaggs chwali Jaskra za pieśni o wojennych dziełach, wdaje się w kłótnię z rycerzem Donimirem z Troy o to, kto naprawdę stał w pierwszej linii, i powtarza pogłoskę, że wiedźmina utłuczono gdzieś na Zarzeczu. Zebranym wykłada też własną teorię wojny: żadna tam kara bogów — odkąd ludzie zeszli z łodzi w ujściu Jarugi i delcie Pontaru, silniejsi zawsze połykali słabszych, a teraz to samo robi zwarty i karny Nilfgaard. Jeśli Północ się nie zjednoczy, jak zjednoczyła się pod Sodden, zostanie połknięta jak karaś przez szczupaka — bo nie dziś, to jutro czarne płaszcze wrócą.