Opis ogólny, bez zdradzania fabuły.
Jasnowłosy, kilkunastoletni Szczur, szczupły i długowłosy, o niebrzydkiej, ale złej twarzy i wściekle zielonych oczach. Klnie tak plugawie, że blednie od tego nawet zaprawiony w gębowaniu drab, a wrażenie, które robi na ludziach, oddaje jedno zdanie: choć bywa związany i bezbronny, instynkt podpowiada bać się właśnie jego.
Przeglądasz bez zakładki, więc widzisz pełną opublikowaną biografię.
Kayleigh ocknął się kiedyś wśród dymu i krwi w splądrowanym kasztelu w Ebbing, między trupami przybranych rodziców i rodzeństwa; na dziedzińcu natknął się na porzuconego przez swoich rannego żołnierza, Reefa, i zamiast go dobić, przygarnął go, bo nie chciał być sam, a obaj mieli po szesnaście lat. W bandzie odpowiada za brawurę: gdy odłączył się od szajki na nockę u dziewczyny w Nowej Kuźnicy, sołtys doniósł Nissirom i Kayleigh skończył przywiązany za szyję do słupa karczmy w Glyswen, z perspektywą szafotu barona Lutza. To on uczy Ciri, jak wyprosić od karczmarza nóż i przepiłować powrozy, a po rzezi zaświadcza przed hersztem, że dziewczyna uratowała mu życie. Nocą w kryjówce próbuje się jej „odwdzięczyć czymś miłym" i przyciska przerażoną do posłania; przepędza go dopiero Mistle ze sztyletem w ręku.
Każdy prowadzi do streszczenia rozdziału, w którym się wydarzył.
r. 33Narodziny Falki: W górskiej kryjówce po rzezi w Glyswen Szczury stają wokół Ciri półkolem i odprawiają coś na kształt rytuału: „nie masz nic, nie masz niczego i nikogo, wszędzie będziesz obca". Giselher daje jej nabijany srebrem pas, Mistle atłasowy kabacik, Kayleigh sztylecik, Asse pendent, Reef rękawiczki, a Iskra berecik z bażancimi piórami i pytanie, jak nazywać małą sokoliczkę. Ciri odpowiada w Starszej Mowie: Gvalch'ca, Sokolica. Elfka orzeka, że mała będzie nosić imię Starszego Ludu, które sama wybrała: Falka. Tak dziewczyna, którą Falka kusiła w płomieniach na pustyni i która wedle odczytanej w Dorian genealogii nosi w żyłach krew córki Falki, przyjmuje imię spalonej buntowniczki i zostaje siódmym Szczurem. W czasach pogardy ten, kto jest sam, musi zginąć; Ciri nie jest już sama, ale przestaje też być, na oczach czytelnika, tą samą Ciri.r. 33Rzeź w Glyswen: W karczmie wsi Glyswen popasają naraz Nissirowie Vercty, wiozący do Tyffi pojmanego Szczura Kayleigha, oraz Łapacze Skomlika, eskortujący do prefekta Ciri. Kayleigh uczy dziewczynę, jak wyprosić od karczmarza nóż i przepiłować jego powrozy, a potem do środka wpadają Szczury: Mistle przez okno, Giselher z Reefem drzwiami, Iskra od zaplecza. W rzezi giną wszyscy Nissirowie i Łapacze, a także karczmarz, ścięty, nim zdążył powiedzieć, komu przed chwilą pomógł. Ciri ratuje Kayleigha piruetem sprzed miecza Skomlika, w „uczciwej walce" tańczy między ciosami Łapacza i nie zadaje ciosu, choć widzi odsłonięcie; Skomlika ścina Mistle. W ucieczce przez wieś Ciri zabija po raz pierwszy w życiu człowieka: osadnika, który pchnął ją włócznią z zaskoczenia. Ta chwila będzie wracać w jej snach ze wszystkimi szczegółami.