Opis ogólny, bez zdradzania fabuły.
Młoda czarodziejka, asystentka i osobista sekretarka Vilgefortza, utalentowana malarka o dłoniach poplamionych farbą olejną. Porozumiewa się wyłącznie telepatycznie, nie je i nie pije przy gościach, a uśmiecha się tylko oczami, bo dolna połowa jej twarzy jest iluzją, tak silną i wprawnie nałożoną, że trudno ją przeniknąć nawet Wybranym. Przed czterema laty, badając na polecenie swego mistrza artefakt wykopany w starożytnej nekropolii, przeżyła uaktywnienie klątwy, które zabiło trzech czarodziejów, a czwartego pozbawiło oczu, rąk i rozumu; jej samej zostały poparzenia, zmasakrowana żuchwa i okaleczona krtań, opierające się wszelkim próbom regeneracji.
Przeglądasz bez zakładki, więc widzisz pełną opublikowaną biografię.
Podczas wizyty posłów Kapituły Lydia usługuje przy wieczerzy, zapala świece płomykiem z palców i przynosi Vilgefortzowi list, na który ten czekał od poprzedniego dnia; odpowiedź, jak słyszy, nie będzie potrzebna. Tissaia de Vries obiecuje sobie obejrzeć po wieczerzy jej nowe dzieło. Wszyscy obecni wiedzą, że Lydia od lat kocha swego mistrza cichą, zawziętą, upartą miłością, z której nigdy nie zdradziła się ani gestem; Vilgefortz o uczuciu wie i udaje, że nie wie, a ten beznadziejny, lecz stabilny układ w oczywisty sposób satysfakcjonuje oboje.