Opis ogólny, bez zdradzania fabuły.
Czarodziejka z Rady Czarodziejów, zaufana nadworna magiczka króla Vizimira i ozdoba dworu w Tretogorze. Ma ciemne włosy, zwykle noszone w malowniczym nieładzie, upodobanie do biżuterii z czarnych agatów i ostrego makijażu, choć w podróży zadowala się „polowym" strojem: męską kurtką, legginsami i wysokimi butami. Wygląda na trzydzieści lat, a prawdopodobnie ma ich nie mniej niż trzysta. Wieść głosi, że jako jedna z niewielu posiadła sztukę polimorfii: potrafi przybierać postać wielkiej szarej sowy. W klasyfikacji atrakcyjnych kobiet, którą prowadzi Jaskier, zajmuje bez dyskusji kategorię „bardzo niemiłych", czyli takich, wobec których sama myśl o zalotach wywołuje zimno na plecach. Można ją posądzić o wszystko oprócz pochopności i nieostrożności, a kłamie, zdaniem poety, jak z nut.
Przeglądasz bez zakładki, więc widzisz pełną opublikowaną biografię.
Filippa uczestniczy w rozmowie, w której Dijkstra próbuje przez Jaskra ściągnąć do siebie Geralta, i to ona odsłania prawdziwą stawkę przesłuchania, wyliczając pytania: gdzie jest dziewczynka o szarych włosach i zielonych oczach widziana z wiedźminem w Kaedwen, dokąd pojechała Yennefer po liście od Geralta i gdzie ukrywa się Triss Merigold. Wieczorem leci sowim śladem za kluczącym po dachach poetą aż do mansardy wiedźmina, gdzie wraca do ludzkiej postaci na parapecie. Ostrzega Geralta lojalnie, że Dijkstra ma w sprawie dziewczynki rozkazy od samego Vizimira, i przedstawia własną rolę jako „uniemożliwianie królowi pomyłek". Wypytana o Rience'a, zapewnia, że nie wie, kim jest, choć bardzo chciałaby wiedzieć. Zjeżdża przy tym wiedźmina ostro po całości: skoro tak mało wie o własnej podopiecznej, jego kwalifikacje opiekuna są żadne, a dziewczyny ma strzec jak źrenicy oka, choćby miał prosić o pomoc innych. O tym, że wie znacznie więcej, niż mówi, świadczy jej wymowne milczenie: misji Yennefer, o której Geralt nie wspomina ani słowem, najwyraźniej nie trzeba jej przedstawiać.